Górowianin zagrał w Klerze Smarzowskiego

Zbigniew Waleryś w monodramie „Żyd z Wesela”, który wystawiony był w Bibliotece Miejskiej w Górze Fot. Biblioteka Miejska w Górze

Aktor Zbigniew Waleryś, który pochodzi z Wąsosza, a większość swojego dorosłego życia mieszkał w Górze, zagrał w najnowszym dziele Wojciecha Smarzowskiego Kler. To najgłośniejszy polski film tego roku, choć jednocześnie budzący największe kontrowersje. Jeszcze przed wejściem do kin spotkał się z dużą krytyką środowisk katolickich. W efekcie w niektórych miastach zakazano nawet jego wyświetlania.

– To nie jest żaden atak na kościół! Film jedynie pokazuje problemy, z jakim boryka się obecnie duchowieństwo. Dotyka spraw, o których w domowych zaciszach od dawna wszyscy mówią. Być może dzięki niemu ludzie, także kler, zaczną mówić o nich głośno, bo czas skończyć z hipokryzją – podkreśla aktor.

Zbigniew Waleryś w Klerze gra rolę epizodyczną, ale bardzo ważną dla całej fabuły. Wciela się w postać Edwarda, solidarnościowca ideowca, który bezgranicznie ufa księdzu. Dla niego każdy duchowny jest uosobieniem wiary, miłości i szacunku dla drugiego człowieka, a jego największym marzeniem jest zdobycie w książce dedykacji od papieża Jan Pawła II.

– Sam jestem osobą wierzącą, ale uważam, że każdy przestępca, bez względu na to czy na co dzień nosi sutannę czy też nie, powinien trafić do więzienia. Nie może być tak, że jego środowisko zamiata sprawę pod dywan, a on sam unika odpowiedzialności – dodaje Z. Waleryś.

Jednocześnie aktor zapewnia, że dane było mu na swojej drodze spotkać duchownych z powołania i to także dzięki nim dziś nie wątpi, ale wierzy. Zawsze ma też przy sobie książeczkę „O naśladowaniu Chrystusa” Tomasza à Kempis, którą ofiarował mu kiedyś ksiądz Stanisław Orłowski, proboszcz parafii w Kłodzie Górowskiej.

– Nie sądziłem, że ten film spotka się aż z taką reakcją, a już na pewno, że będzie miał najwyższą oglądalność od dziesięcioleci. Przeczytałem scenariusz, uznałem, że jest interesujący i przyjąłem zaproszenie od producentów. Smarzowski rzadko organizuje castingi, częściej sam wyłapuje twarze, które pasują mu do konkretnych postaci – zdradza W. Waleryś.

Dodajmy, że na początku grudnia do kin wejdzie polsko-szwedzki film „Fuga” Agnieszki Smoczyńskiej, który wyświetlany był już na tegorocznym Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes. Zbigniew Waleryś gra tam ojca głównej bohaterki, która na skutek silnych emocji traci pamięć i z jego pomocą, odwiedzając miejsca ze swojego dzieciństwa, próbuje ją odzyskać. Górowianina będzie można też zobaczyć w pierwszy polskim serialu Netfilxa – „1983”, który premierę również będzie miał w grudniu. Reżyserii tego serialu podjęła się m.in. Agnieszka Holland.

Cały artykuł jest również dostępny w 42 numerze Panoramy Leszczyńskiej z 2018 roku. Zapraszamy do zakupu e-wydania:

AUTOR ARTYKUŁU: Anna Machowska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*