Gostyń jest najbogatszą gminą, a Wijewo najbiedniejszą

W Gostyniu (na zdjęciu rynek) podstawą gospodarki są małe i średnie firmy Fot. ARCH. UM W GOSTYNIU

Co roku Ministerstwo Finansów publikuje wskaźniki dochodów podatkowych w przeliczeniu na jednego mieszkańca dla poszczególnych gmin, powiatów i województw. Sprawdziliśmy więc, jak na tym tle – w najnowszym zestawieniu – wypadają nasze samorządy.

Najbogatszą gminą regionu, jeśli chodzi o dochody podatkowe, jest Gostyń, gdzie średni dochód na jednego mieszkańca wynosi aż 2388 zł. Druga na tej liście jest gmina wiejska Kościan z wynikiem 2102 zł, trzecia Święciechowa – 1976 zł, czwarta Sława – 1894 zł, a na piątym miejscu uplasowało się Leszno z dochodem 1885 zł.

Na przeciwległym biegunie, czyli wśród najbiedniejszych gmin regionu liderem jest Wijewo z dochodem na mieszkańca 972 zł. Za nim Krzemieniewo z dochodem 1021 zł, dalej Jemielno – 1025 zł, potem Krzywiń – 1124 zł, a pulę pięciu najbiedniejszych samorządów zamyka Przemęt – 1134 zł.

Dodajmy, że z wyliczeń resortu wynika, iż średni dochód na jednego mieszkańca dla wszystkich gmin w kraju kształtuje się na poziomie 1790zł. Najbogatszą gminą w Polsce jest Kleszczów w województwie łódzkim, ze wskaźnikiem 31 910 zł, a tam znajduje się kopalnia odkrywkowa węgla brunatnego i elektrownia „Bełchatów”. Z kolei najbiedniejszą gminą w kraju jest gmina Potok Górny, w województwie lubelskim ze wskaźnikiem 407 zł. Różnica jest ogromna. Niwelują ją później rządowe subwencje. Te składają się z trzech części. Oświatowa zależy przede wszystkim od liczby uczniów, ale też od zasobności gminy. Potem jest część wyrównawcza subwencji ogólnej, którą otrzymują biedniejsze gminy, aby poradziły sobie z zadaniami, które na nich spoczywają. Jej wysokość zależy od liczby mieszkańców oraz wskaźnika dochodów podatkowych gminy. W biednych samorządach to źródło największych dochodów budżetowych. Trzecia część subwencji ogólnej to tzw. część równoważąca. To pieniądze od najbogatszych polskich gmin, które rząd przekazuje najbiedniejszym gminom w zależności od wysokości wydatków związanych z pomocą społeczną oraz dodatkami mieszkaniowymi. Poza tym każdy samorząd może starać się o dotacje.

Ponad 50 proc. dochodów w naszym budżecie to dochody własne – z dumą mówi Andrzej Przybyła, wójt gminy Kościan. – Co o tym decyduje? Kilka czynników. Mamy coraz więcej mieszkańców, w tej chwili to już ponad 16 tys. osób. Nie ukrywam, że na budowę domów decyduje się u nas wielu mieszkańców Kościana. Niektóre wsie, przynajmniej w części, przypominają miejskie osiedla. Nie bez znaczenia są też przedsiębiorcy, których u nas nie brakuje oraz otwarta w 2002 roku kopalnia gazu ziemnego.

Wójt Przybyła przyznaje, że gmina wiejska Kościan ma wiele atutów, które przyciągają przedsiębiorców i nowych mieszkańców. Przede wszystkim jest świetnie skomunikowana z dużymi aglomeracjami, a do tego ma dobre zaplecze energetyczne w postaci wspomnianej już kopalni gazu oraz aż dwóch stacji elektroenergetycznych GPZ.

Niestety, u nas tych atutów nie ma – zaznacza Bartosz Kobus, sekretarz miasta i gminy Krzywiń. – Gmina Krzywiń ma typowo wiejski charakter. Leży z dala od dużych ośrodków miejskich. Niemniej inwestujemy i zmieniamy się. Wskaźnik dochodów podatkowych z roku na rok jest zdecydowanie wyższy. Pewne efekty naszych działań będą widoczne dopiero za kilka lat.

Bartosz Kobus podkreśla, że biedniejszym samorządom często łatwiej sięgnąć po środki zewnętrzne, co władze Krzywinia starają się wykorzystywać. Przy niektórych projektach mogą bowiem liczyć na o wiele większe dofinansowanie niż ich bogatsi sąsiedzi.

My też skrzętnie z tego korzystamy. W ostatnich trzech latach, gdy stoję na czele gminy, nie wykonaliśmy niemal żadnej inwestycji, jedynie z własnych środków – mówi Mieczysław Drożdżyński, wójt Wijewa. – Wijewo niezaprzeczalnie jest biedną gminą. Ma rolniczy charakter, ale nawet z tego tytułu nie mamy wielkich dochodów, bo większość gruntów to ziemia V i VI klasy, za którą nie płaci się podatku. Wielcy przedsiębiorcy też tu nie zaglądają, bo gmina leży na uboczy, z dala od wielkich aglomeracji.

W przypadku naszej gminy lokalizacja też nie jest raczej atutem – mówi Grzegorz Skorupski, zastępca burmistrza Gostynia. – Wysoki wskaźnik dochodów zawdzięczamy przede wszystkim kreatywności i przedsiębiorczości mieszkańców. Podstawą są tu małe i średnie firmy. Oczywiście, działa też u nas kilka dużych przedsiębiorstw, które mają różnych właścicieli, ale w większości powstały z inicjatywy mieszkańców gminy.

Grzegorz Skorupski dodaje, że samorząd stara się wspierać przedsiębiorców i tworzyć ludziom dogodne warunki życia.
Mieszkańcom Wijewa przedsiębiorczości odmówić nie można – zaznacza M. Drożdżyński. – Działa u nas ponad 300 firm, co oznacza, że niemal co dziesiąty mieszkaniec prowadzi własną działalność gospodarczą. Są to jednak mikroprzedsiębiorstwa, głównie usługi, od których gmina nie pozyskuje dużych podatków.

W przypadku powiatów te dochody wyglądają o wiele skromniej. Niemniej najbogatszy w naszym regionie jest powiat gostyński, gdzie dochód podatkowy w przeliczeniu na jednego mieszkańca wynosi 236 zł. Drugi jest powiat kościański – 205 zł, trzeci rawicki – 195 zł, czwarty leszczyński – 176 zł, dalej wschowski – 186 zł, a najbiedniejszy jest powiat górowski, gdzie wskaźnik ten kształtuje się jedynie na poziomie 137 zł. Natomiast w Lesznie, w kategorii miast powiatowych, wskaźnik wynosi 307 zł. To mniej niż w Poznaniu i Kaliszu, ale więcej niż w Koninie.

Z ministerialnych danych wynika również, że najbogatszym województwem w kraju jest województwo mazowieckie, na drugim miejscu jest województwo dolnośląskie (ze wskaźnikiem dochodów podatkowych – 220 zł), a na trzecim wielkopolskie (202 zł).

Cały artykuł jest również dostępny w 48 numerze Panoramy Leszczyńskiej z 2018 roku. Zapraszamy do zakupu e-wydania:

AUTOR ARTYKUŁU: Anna Machowska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*