Grand Prix rozgrywane na raty

Kilka godzin rywalizacji nie przyniosło rozstrzygnięcia w I rundzie Grand Prix Leszna. Inauguracyjny turniej odbył się na kortach Klubu Tenisowego Sporting, w sąsiedztwie pływalni Akwawit. W szranki rywalizacji stanęło 19 tenisistów – amatorów. Zacięte pojedynki sprawiły, że udało się wyłonić finalistów. Dzisiaj (środa, 29 listopada) poznamy zwycięzcę. O g. 19 zaplanowano mecz o 3 miejsc i po nim finał. W sobotę dodatkową atrakcją I rundy Grand Prix był konkurs bicia rekordu Leszna w mocy tenisowego serwisu.

Rywalizacja na korcie sypnęła niespodziankami. Bohaterem okazał się 15-letni kościaniak, Marcin Nowicki. Najmłodszy w turniejowej stawce wygrał konkurs bicia rekordu Leszna i następnie w bezpośredniej rywalizacji o GP zakwalifikował się do finału. Marcin w konkursie tzw. mocnego uderzenia, w którym radar mierzył pomiar prędkości piłeczki, uzyskał wynik 163 km/h. Drugie miejsce zajął Tomasz Kiemona z Głogowa – 158 km/h. Na trzecim miejscu znalazł się Filip Cieśla z Leszna – 153 km/h.

Konkurs bicia rekordu Leszna przygotowało stowarzyszenie „Leszno ma w sobie moc” wspólnie z gospodarzem Grand Prix. Oprócz tenisistów – amatorów w biciu rekordu wzięły również najmłodsi adepci tenisa, którzy w większości trenują na korcie o marzą o karierze Sereny Williams i Rogera Federera. Wszyscy uczestnicy otrzymali pamiątkowe medale i dyplomy oraz słodkie upominki.

Gdyby Filip Cieśla wystartował w Grand Prix, to byłby jednym z faworytów. Ale z uwagi na drobny uraz musiał odpuścić. Trener zalecił mu kilkudniowa przerwę w treningu i meczach. W rywalizacji o Grand Prix wzięło udział 19 zawodników. W eliminacjach podzielono ich na cztery grupy. Pojedynki w grupach rozgrywali systemem „każdy z każdym” i jak się okazało, zabrakło czasu na wyłonienie zwycięzcy. Organizator zdecydował się przełożyć decydujące pojedynki na środę, 29 listopada.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*