Humor

– Co byś powiedziała na kolację u mnie dziś wieczorem? Może o 19?
– Z przyjemnością. Będę punktualnie o 19.
– Bądź o 17, przecież kolacja sama się nie zrobi…

– Ile żyje dżdżownica złapana przez wędkarza?
– Dwa dni z hakiem.

Siedzi sobie dwóch pijaczków, jeden czyta na głos gazetę:
– Tu piszą, że picie alkoholu skraca życie o połowę… Ile masz lat, Czesiek?
– 30.
– No widzisz, jakbyś nie pił, miałbyś teraz 60!

Mąż wpatruje się w świadectwo ślubu.
– Czego tam szukasz? – pyta żona.
– Terminu ważności.

Wokół samicy pływa wieloryb i narzeka:
– Dziesiątki organizacji ekologicznych, setki aktywistów, tysiące polityków i naukowców, dziesiątki tysięcy ludzi na manifestacjach, rządy w tylu krajach robią wszystko, by zachować nasz gatunek, a ciebie boli głowa…

Rozmawiają przyjaciółki:
– Szef dał mi podwyżkę, kiedy dowiedział się, że mojemu synowi dałam jego imię!
– Ja też dostałam podwyżkę, kiedy swojemu synowi nie dałam jego nazwiska.

Polak pyta Chińczyka:
– Ile zdołasz zrobić pompek w ciągu minuty?
– Dwie do roweru i jedną do piłki.

Żebrak do przechodnia:
– Może rzuci pan złotówkę?
– Nie mam pieniędzy.
– To weź się do roboty!

Żona do męża:
– Dlaczego wróciłeś do domu o 5 rano?!
– A dokąd jeszcze w tym mieście można pójść o piątej rano?

Wróżka mówi do klientki:
– Mąż panią zdradza.
– Chyba musiała pani odwrotnie rozłożyć karty.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*