Humor

W sądzie:
– Co skłoniło oskarżonego do obrabowania banku?
– Oni pierwsi zaczęli!

Pani w szkole pyta Jasia:
– Odrobiłeś pracę domową?
– Tak, nawet przeczytałem całą lekturę i nauczyłem się do sprawdzianu.
– Jasiu, ty chyba żartujesz?!
– Tak! Ale to pani zaczęła.

W sklepie:
Klient: Dzień dobry, czy te marchewki są genetycznie modyfikowane?
Sprzedawca: Nie, a dlaczego pan pyta?
Marchewka: Właśnie koleś, o co ci chodzi?

– Jasiu – mówi mama przy śniadaniu – zjedz chlebek.
– Ale ja nie lubię chlebka!
– Musisz jeść chlebek, żebyś był duży i silny.
– A po co mam być duży i silny?
– Żebyś mógł pracować i zarabiać na chlebek.
– Ale ja nie lubię chlebka!

Informatyk wyjmuje masło z lodówki. Patrzy – 82% i mówi:
– Dobra, poczekam, aż załaduje się całe.

Żona do męża:
– Kochanie, musimy zwolnić naszego szofera.
– Ależ dlaczego? – pyta mąż.
– Wyobraź sobie, że dzisiaj o mało mnie nie zabił!
– Zaraz zwolnić… Dajmy mu drugą szansę.

Dzisiaj wybiłem szybę w aucie stojącym na słońcu. Co prawda nie było w środku dziecka, ale ostrożności nigdy za wiele.

Pijany mąż wraca do domu. Żona krzyczy:
– Ty pijaku! Brak mi już słów!
– Książek nie czytasz, to i słownictwo ubogie…

Żona pyta męża:
– Dlaczego zawsze traktujesz mnie jak dziecko?
– Dobre pytanie, kochanie, ale następnym razem zanim jakiekolwiek zadasz, podnieś rękę.

Komendant rozmawia z podwładnymi:
– Panowie, przestępstwo zostało prawdopodobnie dokonane w nocy z 10 na 11 czerwca.
Nagle przerywa jeden z policjantów:
– Przepraszam, nie dosłyszałem. W nocy z 10 na którego?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*