Humor

Szkot czyta książkę. Od czasu do czasu gasi światło, potem znów je zapala.
– Co ty robisz? – pyta żona.
– Przecież kartki mogę przewracać po ciemku.

Siedzi sobie wróbel na gałęzi. Przylatuje wrona.
– A co ty jesteś za ptak? – pyta wróbel.
– Wrona. A ty?
– Ja to jestem orzeł, tylko w dzieciństwie trochę chorowałem…

Wieczór, rozmowa koleżanek przez telefon:
– Już nie mogę wyrobić z moim starym, jeszcze siedzi w barze…
– Powinien brać przykład z mojego. Jego już dawno do domu przynieśli.

Mały dinozaur pyta:
– Mamo, czy jak umrę, to pójdę do nieba?
– Nie synku, do muzeum…

Siedzi wrona na drzewie i mówi sama do siebie:
– Jedno skrzydło czarne, drugie skrzydło czarne… O rany, wyglądam jak batman.

Nadszedł czas zbierania plonów. Rolnik wyjeżdża kombajnem na pole. Nagle blednie i mamrocze pod nosem:
– Jaki ja durny! Zapomniałem zasiać.

Położna wychodzi do oczekującego ojca z trójką noworodków na rękach:
– Nie przeraził się pan, że tyle ich?
– Nie.
– No to niech pan te trzyma, ja lecę po resztę.

Lekarz kończy badać kobietę, bierze na stronę jej męża i mówi:
– Nie podoba mi się to, jak pańska żona wygląda.
– Mnie także, panie doktorze – mówi mąż. – Ale jest dobrą kucharką i świetnie radzi sobie z dziećmi.

Wynalazca prezentuje w Urzędzie Patentowym swój wynalazek – niewielkie pudełko z otworem – i mówi:
– W ten otwór wkładamy twarz. W środku są dwie brzytwy, które błyskawicznie golą.
– Ale przecież każdy ma inne rysy twarzy!
– Tylko przy pierwszym goleniu.

– Powtórzmy tabliczkę mnożenia – mówi ojciec do Jasia. – Na pewno wiesz, że dwa razy dwa jest cztery, a ile to będzie sześć razy siedem?
– Tato, dlaczego ty zawsze rezerwujesz dla siebie łatwiejsze przykłady?!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*