Humor

Rozmowa dwóch kumpli:
– Mam już dość. Moja żona nie daje mi żyć. Nie mam już jak oddychać.
– A moja odwrotnie. Ledwo wrócę do domu, mówi: weź głęboki oddech i chuchnij.

Adwokat przyszedł na widzenie ze swoim klientem:
– Mam dla pana dwie informacje: dobrą i złą.
– Niech pan zacznie od złej.
– Badania krwi wykazały, że był pan na miejscu morderstwa.
– A ta dobra?
– Spadł panu poziom cholesterolu.

– Co sprezentowałeś żonie na rocznicę ślubu?
– Wycieczkę na Wyspy Kanaryjskie.
– Nieźle! A ona tobie?
– Poleciała.

Tłok w tramwaju. Nagle rozlega się krzyk:
– Czy jest tutaj lekarz?
– Ja jestem lekarzem – ktoś odpowiada.
– Choroba gardła na sześć liter?

– Zapomniałam hasła do telefonu.
– Jak tak na ciebie patrzę, to 1234.
– Ooo… Zgadza się!

Policjant zatrzymuje kobietę jadącą samochodem i mówi:
– Pani nie ma powietrza w oponach.
– Wiem, ale tylko na dole. Na górze mam!

W sądzie:
– Dlaczego oskarżona strzeliła do męża z łuku?
– Nie chciałam obudzić dzieci.

– Kochanie, spakowałam całą torbę swoich ubrań do oddania potrzebującym.
– Nie prościej je wyrzucić?
– Wyrzucić?! Przecież są na świecie biedni i głodni ludzie, którym mogą się one przydać.
– Uwierz mi, nikt, na kogo będą pasować twoje ciuchy, nie jest głodny.

Kubuś Puchatek przybiega do Prosiaczka i mówi:
– Wiem, co się z tobą stanie, jak dorośniesz.
– A co, czytałeś mój horoskop?
– Nie, książkę kucharską.

Kopciuszek płacze. Przychodzi wróżka i pyta:
– Kopciuszku, czemu płaczesz?
– Bo nie mogę iść dziś na bal!
– A dlaczego nie możesz iść dziś na bal?
– Bo bal jest jutro…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*