Humor

U lekarza:
– Wygląda na to, że jest pani w ciąży.
– Jestem w ciąży?!
– Nie. Ale wygląda pani, jakby była.

– Ile masz wzrostu?
– 145 cm.
– O, to z ciebie mała księżniczka… A ile ważysz?
– A ważę jeszcze mniej, tylko 120.

Rozmowa w sklepie:
– A sąsiadka to ciągle nowiuśkimi banknotami płaci.
– Bo mam w domu specjalną maszynkę do robienia pieniędzy.
– Co pani powie! I to jest legalne?
– W 100% legalne, tylko strasznie chrapie.

– Jak matematycy umawiają się do baru?
– Chodź, zamienimy procenty na promile.

Rozmowa przyjaciółek:
– Wiesz, mój Romek prawie mi się wczoraj oświadczył.
– Jak to prawie?
– No tak na 50%.
– Jak to na 50%?
– Zapytał: “Wyjdziesz?”

W sądzie:
– Kiedy i jak pokrzywdzony zorientował się, że w domu jest ktoś obcy?
– W naszej rodzinie nie ma zwyczaju walić mnie znienacka od tyłu taboretem po głowie.

Babcia do wnuka:
– Powinieneś więcej pomagać tacie. Możesz się od niego wiele nauczyć.
– Pomagam, babciu. Dzisiaj zmienialiśmy koło w samochodzie…
– I czego się nauczyłeś?
– Paru słów, których wcześniej nie znałem.

– Mamo, idę na imprezę.
– Tylko wróć trzeźwy!
– Dobra, będę pojutrze.

– Jestem introwertykiem.
– Przecież masz z 1000 znajomych na fejsie!
– Oni też są introwertykami.
– Ale ty się stale z nimi spotykasz!
– Bo my, introwertycy, musimy trzymać się razem…

Młoda mężatka dzwoni do matki:
– Mamusiu, pokłóciliśmy się ostro!
– Spokojnie, nie dramatyzuj. Tak bywa w małżeństwie.
– Wiem, mamo, ale co mam zrobić z ciałem?!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*