Humor

Moja żona twierdzi, że nienawidzę jej rodziny i krewnych. To kłamstwo! Na przykład o wiele bardziej wolę jej teściową od mojej.

Jaś do nieprzytomności zakochany w Małgosi pyta:
– Małgosiu, co powinienem ci dać, żeby móc cię pocałować?
– Narkozę…

Blondynka telefonuje do apteki i pyta:
– Czy są testy ciążowe?
– Oczywiście.
– A trudne są pytania?

Ojciec przepytuje kandydata na zięcia:
– A więc chce pan poślubić moją córkę?
– Zgadza się.
– A czy jest pan w stanie wyżywić rodzinę?
– Pewnie!
– Niech się pan dobrze zastanowi. Nas jest osiem osób, drogi panie!

Na lekcji przyrody nauczyciel mówi do uczniów:
– Małpa przez tydzień zjada tyle bananów, ile waży.
Jeden z uczniów pyta:
– A skąd ona wie, ile waży?

– Dlaczego Adam i Ewa tworzyli idealną parę?
– Po pierwsze, on nie musiał wysłuchiwać, za kogo ona mogła wyjść za mąż. Po drugie, ona nie musiała wysłuchiwać, jak gotowała jego matka.

– Jak pan myśli, co jest w dzisiejszych czasach większym problemem: niewiedza czy obojętność?
– Nie wiem. Nie obchodzi mnie to.

Jasiu pyta babcię:
– Babciu, co to za ptak?
– Przecież to bocian. On przynosi dzieci.
Chłopiec na stronie pyta siostrzyczkę.
– Powiedzieć jej prawdę?
– Powiedz, niech nie umiera nieuświadomiona.

Psychiatra w trakcie terapii zwraca się do kryminalisty:
– Ja opowiem panu bajkę, a pan ją dokończy. Proszę posłuchać: Dziadek i babka posadzili rzepkę…
Kryminalista kończy:
– A Rzepka odsiedział swoje i załatwił i dziadka, i babkę.

Rozmawiają dwie przyjaciółki:
– Szef dał mi podwyżkę, kiedy dowiedział się, że mojemu synowi dałam jego imię!
– Ja też dostałam podwyżkę, kiedy swojemu synowi nie dałam jego nazwiska.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*