Humor

Nowiny z gminy
Podczas ostatniej sesji rady gminnej w K. radny Franciszek P. w swoim długim wystąpieniu kilka razy wracał do tego samego wątku. W pewnym momencie przewodniczący rady przerwał mu wystąpienie przypominając, że już kilka razy mówi o tym samym. Radny oznajmił, że wie o tym, ale chciał sprawdzić czy radni przypadkiem nie śpią.

Z frontu pracy
Szef firmy “LES-BUD”, zatrudniając nową pracownicę, poprosił ją, aby pokazała mu swoje referencje. Pracownica zaczerwieniła się i rozejrzawszy naokoło spytała szeptem, a co będzie, jak ktoś wejdzie?

Nasi milusińscy
Na lekcji przyrody pani znowu pochwaliła Przemka (lat10). Powiedziała, że wszystkie dzieci w klasie to bałwany, a on jest największym z nich.

Grzesiu (lat 6) ostatnio strasznie zdenerwował tatę, ponieważ spytał go, czy jak kupi sobie samochód i rozbije o drzewo, to czy da mu z niego trąbkę.

Kronika towarzyska
Krzysztof G. bardzo przeprasza lokatorów bloku, gdzie mieszka, za okropne hałasy, które dochodziły wczoraj w nocy z jego mieszkania. Po prostu później wrócił do domu i jego żona tak głośno się dziwiła.

O wielkim pechu może mówić Danuta S. Podczas orgii zorganizowanej przez przyjaciół była tak pijana, że wylądowała w łóżku z własnym mężem.

Skromny ślub
W urzędzie stanu cywilnego w L. odbył się ostatnio ślub w małym gronie. Grono okazało się wyjątkowo małe, skoro zabrakło w nim nawet pana młodego.

Z wokandy
Przed sądem rodzinnym w P. toczyła się ostatnio sprawa rozwodowa państwa U. Żona zarzuca mężowi, że są już osiem lat po ślubie, a mąż ani razu nie spełnił jeszcze swojego małżeńskiego obowiązku. Małżonek wyjaśnił sędziemu, że nie miał pojęcia, że żonie tak się śpieszy.

Podczas rozprawy sądowej notoryczny złodziej Karol P. wyznał sędziemu, że kradnie, ponieważ chce przynosić ludziom szczęście. Przecież powszechnie wiadomo, że pieniądze szczęścia nie dają, więc zabiera je ludziom.

Przezorna
Barbara W. dowiedziała się, że przez tydzień nie będzie ciepłej wody. Nalała więc jej sobie całą wannę i w dwie miski na zapas.

Z frontu NFZ
Jakub P. ma od pewnego czasu bóle kręgosłupa. Lekarska diagnoza wykazała, że może to być choroba dziedziczna. To prawda. Kręgosłup zaczął go boleć kiedy spadł z drabiny, którą odziedziczył po swoim dziadku.

W ostatnim tygodniu przeprowadzono kontrolę w jednym z powiatowych szpitali w naszym województwie. W szpitalu tym nie tylko leki były przeterminowane. Pielęgniarki też.

Odpowiedzi redakcji
„Na religii katechetka opowiadała nam o wskrzeszeniu przez Jezusa młodzieńca z Nain. W domu kazała nam się dowiedzieć, co się stało potem. Czy możecie mi pomóc? – pyta mały Edziu ze szkoły w Brzeziu.
Odp. Prawdopodobnie musiał zwrócić ZUS-owi pieniądze za pogrzeb.

O jakiej kobiecie można powiedzieć „ruina”? – pyta nas budowlaniec ze Wschowy.
Red. To taka, która aż się prosi, żeby ją rozebrać.

Z życia emeryta
Emeryt Florian P. stwierdził, że całe jego życie to wielka paranoja. Najpierw stracił zdrowie gromadząc majątek, a teraz stracił cały swój majątek ratując zdrowie.
U Antkowiaków
Wczoraj Antkowiak chciał wkręcić żarówkę, ale był nieostrożny i zleciał ze stołu. Efekt był taki, że obaj połamali sobie nogi.

Antkowiak stwierdził ostatnio, że Antkowiakowa nie jest w sumie aż taka zła, w porównaniu z tymi wszystkimi latami, które z nią przeżył.

Nasze hasło
Jeśli mężczyźni są przeciwni małżeństwu, to tylko przeciwko własnemu.
Bartłomiej Skrzypczak

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*