Jajko niejedno ma imię. Jakie wybrać na świąteczny stół?

Fot. Bogdan Ludowicz

Jajka są symbolem Wielkanocy i trudno wyobrazić sobie bez nich świąteczny stół. Uwzględniając przy tym ich fantastyczne walory odżywcze nikogo nie śmiemy namawiać do rezygnacji z tego przysmaku. Zachęcamy jednak do sięgnięcia nie tylko po kurze jajka. W ten sposób zachowując tradycję wprowadzimy do naszej wielkanocnej kuchni powiew świeżości.

Sądzę, że tradycja na tym urozmaiceniu nie ucierpi, a świąteczny stół jedynie zyska. Zwłaszcza, że istnieje mnóstwo przepisów na wykorzystanie różnych rodzajów jajek. Choć ich skład jest zbliżony to jednak walory smakowe mają trochę inne – mówi Jacek Nowak, szef kuchni w restauracji „Wieniawa” w Lesznie.

Najmniejsze z dostępnych jajek, czyli przepiórcze jest charakterystycznie nakrapiane i waży ok. 12 g. Łatwo więc domyśleć się, że jedno na pewno nie zaspokoi naszego apetytu. Co ciekawe, mają one stosunkowo długi termin ważności, bo w lodówce można je przechowywać nawet 3 miesiące, a poza nią miesiąc. Jaja przepiórcze mają też skład bogatszy od jaj kurzych. Są jednym z najlepszych źródeł dobrze przyswajalnego fosforu, a także żelaza, miedzi, cynku i witamin z grupy B. Są korzystne dla dzieci ze względu na mniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia alergii w porównaniu do kurzych jajek. Ponadto poleca się je chorym na astmę, cukrzycę i anemię.

Jajka gęsie mogą mieć nawet do 200 g, ale nadają się dla koneserów, bo charakteryzują się intensywnym aromatem i oleistością. Są też ciężkostrawne i z tego względu dietetycy odradzają ich do samodzielne spożycie. Za to kucharze i cukiernicy podkreślają jednak, że świetnie sprawdzają się one w wypiekach. Podobnie rzecz wygląda z jajkami indyczymi. Ciasta dzięki nim zyskują ponoć niezwykłą delikatność.
Jajkami kaczymi, które ważą ok. 60 g, idealnie zagęszcza się sosy. Problem w tym, że szalenie trudno je kupić, bo częściej niż kurze bywają zakażone salmonellą.

Największe z jajek, czyli strusie mają jasną, bardzo twardą skorupkę i ważą od 1,5 do 2 kg. Chcąc przygotować z nich jakąś potrawę warto więc upewnić się, że do stołu zasiądą też goście, bo jajecznica zrobiona z jednego tylko takiego jajka czasem wystarczy aż dla 10 osób. Tymczasem termin przydatności otwartego jaja strusia – jeżeli nie chcemy wykorzystać całego za jednym razem – to jedynie 2 lub 3 dni.

Im większe jajko tym dłuższej obróbki wymaga. Dodatkowo do jajka strusiego naprawdę trudno się dostać. Przydaje się w tym celu młotek lub nawet wiertarka. Jego przygotowanie jest atrakcją samą w sobie – dodaje szef kuchni w leszczyńskiej „Wieniawie”. mach

Gotujemy jajka

•Kurze: 2-3 minuty na miękko, 4-5 minut na półmiękko tzn. mollet (białko ścięte i żółtko w połowie twarde) i 8 -10 min na twardo. Czas gotowania uzależniamy od wielkości jajka, a mierzymy od momentu włożenia jajka do gotującej wody.
• Przepiórcze: na miękko 1-2 minuty (w odróżnieniu od kurzych jaj możemy je włożyć do wrzątku, ich skorupki nie pękną), na twardo – 5 minut.
•Strusie: wkładamy jajko do zimnej wody i doprowadzamy wodę do wrzenia, na miękko gotujemy 45 minut, a na twardo 60-70 minut.
•Gęsie i kacze: przed gotowaniem należy koniecznie umyć, następnie włożyć do garnka z zimną wodą i we wrzeniu gotować te pierwsze przez co najmniej 15 minut, a drugie 12 minut.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*