Jak zaradzić chandrze? Ćwiczyć, śmiać się i spotykać z przyjaciółmi

Halina Dubiał z drużyny Babcie Biegają biega przez cały rok niezależnie od pogody Fot. kab

Jeszcze do niedawna pogoda nas rozpieszczała. Wydawało się, że chłodne dni nigdy nie nadejdą. Niestety, jesienna aura zagościła już na stałe. A co się z tym wiąże? Oczywiście pogorszenie samopoczucia. Nie dość, że słońca jest jak na lekarstwo, to jeszcze zaczynamy chorować. Kaloryfery przesuszają w mieszkaniach powietrze, a na ulicach z kominów wydobywa się trujący dym. Jak o siebie zadbać w tym okresie?

Niedawno serwis Prezent Marzeń przeprowadził wśród 1089 osób sondę zatytułowaną „Jak Polacy dbają o formę jesienią”. Dla 29% sposobem na dobrą kondycję organizmu o tej porze roku jest stosowanie odpowiednich suplementów diety. Do uprawiania różnorodnych ćwiczeń według przygotowanego treningu personalnego przyznało się 17%, a do stosowania indywidualnego planu dietetycznego 12% pytanych. Niestety, 25% nie uprawia żadnego sportu.

– To ogromny błąd, ponieważ jesienią zastrzyk endorfinowy jest nam szczególnie potrzebny. Nie trzeba pędzić na siłownię, by poprawić sobie nastrój. Wystarczy poćwiczyć w domu. Przysiady, deska na łokciach, pompki, skakanka, wykroki i unoszenie bioder to złoty zestaw, który z pewnością poprawi nam humor. Po treningu czeka nas czysta radość, że zrobiliśmy coś dla siebie– zapewnia Dawid Mazur, trener personalny z siłowni Dragon Gym&Squash w Lesznie.

Według wspomnianej sondy z preferowanych aktywności fizycznych co trzeci Polak lubi spacery, 29% stawia na bieganie, a 21% jeździ na rowerze. Dla 14% ulubioną formą aktywności jest nordic walking. Teoretycznie pogoda może pokrzyżować plany, ale wystarczy rozejrzeć się wokół siebie, by przekonać się, że prawdziwi pasjonaci korzystają z ćwiczeń na świeżym powietrzu przez cały rok, bez względu na aurę. Przykładem świecą leszczyńscy biegacze, którzy co sobotę, przez cały rok, spotykają się na parkrunie w Karczmie Borowej.

– Nie ma takiej pogody, która zatrzymałaby nas w domu. Jestem po sześćdziesiątce i na parkruny przychodzę regularnie. Bieg w śniegu jeszcze nie zakończył się dla mnie przeziębieniem. Wręcz odwrotnie odkąd biegam rzadziej choruję. Po prostu wystarczy ubrać się adekwatnie do aury – przekonuje Halina Dubiał z drużyny Babcie Biegają.

Agnieszka Ciesielska z Leszna tłumaczy, że idąc pobiegać nie widzi pogody, a jedynie swój cel.
– Wszystko jest w głowie. Nastawienie, że nie złapie nas choroba. Jasne, że na początku jest zimno, później za ciepło, ale za to na końcu jest rewelacyjnie. Serotonina i adrenalina idą do góry, a człowiek dostaje drugie życie. Szczerze mówiąc, kiedy biegam nie widzę deszczu. Dla mnie zawsze świeci słońce – śmieje się Agnieszka Ciesielska.

Oczywiście, nie tylko sportem człowiek żyje. Spośród 1089 zapytanych przez serwis Prezent Marzeń osób 23% zadeklarowało, że wyjeżdża na weekendy, a 19% idzie do restauracji i kina.

– Ten czas spędzony przyjemnie w gronie najbliższych działa o wiele lepiej niż najlepszy suplement. Krótki wyjazd czy wyjście do kina dostarczy nam wielu pozytywnych bodźców. Korzystajmy z tego i śmiejmy się jak najczęściej pamiętając, że uśmiech mamy za darmo – podsumowuje Justyna Witczak, psycholożka z Leszna.

Cały artykuł jest również dostępny w 48 numerze Panoramy Leszczyńskiej z 2018 roku. Zapraszamy do zakupu e-wydania:

AUTOR ARTYKUŁU: kab/strong>

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*