Jest długo wyczekiwana wygrana Timeout Polonii 1912 Leszno (GALERIA)

Koszykarze Timeout Polonii 1912 Leszno wreszcie dali swoim kibicom powody do zadowolenia. Mecz z Energą Kotwicą Kołobrzeg miał duży ciężar gatunkowy. Mecz przez 30 minut był bardzo wyrównany…

Pierwsze minuty były wyrównane, a prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. Potem od stanu (20:17) serię 8:0 odnotowali goście, którzy uciekli na (20:25), a za chwilę nawet (23:31). Wynik tejże kwarty ustalił Sirijatowicz i po 10 minutach gospodarze tracili 6 “oczek” (25:31).

Dopiero w 29 minucie gospodarzom udało się dogonić rywala, kiedy po rzucie Huberta Pabiana miejscowi odzyskali prowadzenie (43:42). Rywal odpowiedział i znów prowadził. Na 10 sekund przed końcem I połowy stało się coś, czego nikt, by nie przewidział. Szymon Milczyński przymierzył za 3 punkty i….wpadło. Co to była za radość zawodnika i publiczności. Dzięki temu trafieniu po 20 minutach gospodarze mieli 1 punkt przewagi.

W III kwarcie Timeout Polonia odskoczyła na 6 punktów, ale rywal gonił i po 30 minutach dalej mieliśmy najniższe z możliwych prowadzenie podopiecznych trenera Radosława Hyżego (67:66).
Opór rywala został złamany wraz z początkiem IV kwarty. Na początku tej odsłony Milczyński ograł jeden na jednego Madraya i trafił, a po chwili koncert rzutów zza łuku dali: Sirijatowicz, Chanas i Pabian i zrobiło się (78:66). Rywal nie był już w stanie się podnieść. Tym sposobem gospodarze przełamali czarną serię, triumfując w Trapezie (94:79).

Timeout Polonia 1912 Leszno – Energa Kotwica Kołobrzeg 94:79 (25:31, 21:14, 21:21, 27:13)

Punkty dla Timeout Polonii zdobywali: Pabian 25 (4×3,10 zb), Milczyński 19 (14 zb), Chanas 19 (4×3), Trubacz 10 (1×3), Sirijatowicz 9 (1×3), Krawczyk 7 (1×3), Sanny 5, Jodłowski 0, Sączewski 0.

Najwięcej dla Energi Kotwicy: Wróbel 17 (5×3), Madray 14 (13 zb), Dłoniak 12. (andre/fot.andre).