Fot. © Sławek Skrobała

Kolorowe bransoletki dla pacjentów stają się coraz popularniejsze. Pacjenci chętnie je zakładają, bo wiedzą, że mogą one uratować ich życie.

Niejednokrotnie słyszeliśmy, że czekając w kolejce, w poczekalni lub w innych okolicznościach, ktoś nagle zasłabł albo zemdlał. Nieraz sami byliśmy świadkiem podobnej sytuacji i zauważyliśmy, że niektórzy w ogóle nie reagują i nie udzielają potrzebującym pomocy.

Większość po prostu obawia się, że może zaszkodzić, część jest po prostu w szoku. Jednak coraz więcej osób albo wzywa karetkę, albo decyduje się pomóc i próbuje ich ocucić. W tego typu zdarzeniach podstawą jest zwrócenie uwagi czy osoba, która gorzej się poczuła, ma założoną sylikonową bransoletkę z nazwą choroby. Jeśli taką opaskę zauważymy, udzielona pomoc będzie skuteczniejsza i w ten sposób może uchronić kogoś przed powikłaniami, poważniejszymi urazami, bądź nawet śmiercią.

Chorzy na cukrzycę, astmę, epilepsję czy alzheimera w każdej chwili mogą dostać napadu choroby. Będą wtedy potrzebować natychmiastowej pomocy. Opaski zakładane na rękę ułatwiają ratunek tym, którzy wzywają pogotowie czy też chcą udzielić pomocy np. wstrzykując insulinę albo zawiadamiając bliskie osoby, jeśli chorych na alzheimera się zgubił i nie pamięta adresu zamieszkania.

Opaski te są ogólnodostępne. Można otrzymać je bezpłatnie w aptekach czy w szpitalu. Są również do nabycia w internecie, który zachęca nowszymi wersjami opasek np. możemy stworzyć swój oryginalny napis.

Ludzie zmagający się z cukrzycą posiadają niebieską opaskę z napisem „Cukrzyk” lub „Mam cukrzycę, jeśli zemdlałem wezwij lekarza”. Dostępne są one także w języku angielskim oraz w barwie zielonej czy pomarańczowej. Jednak niebieski jest najpopularniejszym kolorem.

– Ludzie mają coraz większą świadomość i nie wstydzą się już nosić takich opasek. Na początku mieli pewne skrupuły, aby je nosić, ale z czasem przyzwyczaili się do swojej dolegliwości. Wynika to również ze świadomości, że opaska może uratować życie. Noszą je zarówno osoby starsze jak i dzieci, które uczone są od samego początku, aby mieć opaskę gdy wychodzą z domu – wyjaśnia Władysława Pazoła, prezes oddziału rejonowego Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków w Lesznie.

Nat

Cały artykuł w 53. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*