Jesteś kobietą – zapłacisz więcej

Ceny za damskie kosmetyki, ubrania czy różne usługi są droższe niż w przypadku męskich Fot. nat

Zastanawiałaś się czy mężczyźni na zakupach również wydają tyle co kobiety? No właśnie! Ubrania, kosmetyki czy usługi fryzjerskie – wszystko kosztuje, tylko dlaczego wiele z nas ma wrażenie, że kobiety za to samo płacą więcej?

Nie bez powodu mówi się o tzw. różowym podatku – polskim tłumaczeniu anglojęzycznego terminu pink tax, spotykanego również jako woman tax, czyli kobiecym podatku. Termin ten wprowadziła francuska grupa aktywistek, walczących o prawa kobiet, która zwróciła uwagę na różnice w cenach produktów dla kobiet i mężczyzn, a więc na to, że kobiety za to samo płacą więcej niż mężczyźni.

Kolor różowy zdecydowanie kojarzy się z kobiecością i towarzyszy płci pięknej od momentu narodzin. Różowe ubranka, zabawki czy różne akcesoria świadczą o przynależności do danej płci.

Postanowiłam sprawdzić i porównać ceny produktów i usług damskich i męskich. Na starcie strzyżenie włosów – bez względu na długość w leszczyńskich salonach fryzjerskich będzie dla panów tańsze niż dla pań, które za tą same pieniądze podetną wyłącznie same końcówki. Różnica w cenie może wynieść nawet 50 zł, a mowa wyłącznie o kilkucentymetrowym skróceniu włosów.

W przypadku ubrań większość sklepów w mieście proponuje przede wszystkim liczniejszy asortyment skierowany dla pań, którego ceny są wyższe lub w niektórych przypadkach porównywalne do męskich. Jest tak, ponieważ segment ten zdominowany został przez kobiety, które bardziej niż mężczyźni dbają o wygląd, urodę, a także zwracają uwagę na to, w co się ubierają. W związku z tym są gotowe ponieść wyższe wydatki.

– Panie kupują większą liczbę ubrań i wydają na nie więcej niż mężczyźni. Nie da się ukryć, że damskie ubrania są droższe niż męskie lub występują w zbliżonej cenie. Producenci wiedzą, że panie i tak kupią te ciuchy, więc wyższa cena nie wpłynie na rezygnację – mówi Joanna Skrzypczak, sprzedawczyni w sklepie z odzieżą w Lesznie.

Także w przypadku kosmetyków np. perfum, produktów do pielęgnacji twarzy czy różnych środków czystości można zaobserwować, że ceny za ten sam produkt ale w wersji męskiej są niższe od damskiego odpowiednika.

– Śmiało mogę stwierdzić, że ceny perfum damskich są dużo wyższe niż męskich. Oczywiście, zdarzają się promocje, wyprzedaże czy inne czynniki, które obniżają ceny damskich perfum, ale w większości przypadków są one zdecydowanie wyższe. Mam wrażenie, że kobiety płacą za sam fakt, że są to produkty skierowane właśnie do płci pięknej. Przecież nie płacimy dodatkowo za flakonik czy jakiś składnik, bo one często są niemal identyczne. Uważam, że jest to w pewnym stopniu dyskryminacja i nie rozumiem dlaczego kobiety muszą zostawiać w kasie więcej, nieraz nawet za mniejsze opakowania niż ich partnerzy – wyjaśnia Alicja Konstankiewicz, pracownica leszczyńskiej perfumerii.

Wystarczy spojrzeć też na skład niektórych kosmetyków i od razu można dostrzec, że pomimo identycznej zawartości, te męskie są w większości przypadków tańsze. Przykładem może być np. żel czy pianka do golenia. Często o cenie decyduje kolor, a potwierdzeniem może być granatowa lub żółta maszynka do golenia, która niemal zawsze jest tańsza niż różowa, mimo identycznej jakości i materiału.

Z pewnością panie za różne usługi czy produkty płacą więcej i jest to związane z płcią. Ponadto producenci chcą zarobić więcej pieniędzy i doskonale zdają sobie sprawę z tego, że panie są w stanie zapłacić wyższe kwoty niż mężczyźni. Kobiety kupują „różowe” produkty lub przeznaczone dla kobiet tj. oznaczone women, bo w jakimś stopniu uważają je za lepiej zaspokajające ich potrzeby od produktów „niebieskich” lub „neutralnych”. Na końcową cenę wpływa także fakt, że reklama kierowana dla kobiet jest droższa niż dla mężczyzn.

Oczywiście, panie nie są do niczego zmuszane i mają wolny wybór, a różowy podatek nie jest czymś przymusowym, lecz raczej bonusem za lepsze dopasowanie produktu do potrzeb konsumenta – tłumaczy Maja Barczyńska, manager i specjalista ds. reklamy w gostyńskiej firmie.

Nasuwa się więc pytanie: czy warto przepłacać? Może lepiej w przypadku niektórych produktów kupować te męskie, skoro działają identycznie, a jedyne, co je rozróżnia, to kolor opakowania i cena?

Producenci mogą bronić się tym, że niektóre kosmetyki dla kobiet mają odmienny skład chemiczny np. dezodoranty, a maszynki do golenia dla kobiet są inaczej wyprofilowane niż męskie, a niemały wpływ ma też kolor opakowania.

Są też grupy produktów, choć występujące w odosobnionych przypadkach, za które to mężczyźni zapłacą więcej, jak np. zegarki czy buty sportowe. Jest tak dlatego, że zegarek to praktycznie jedyna biżuteria i gadżet, który noszą mężczyźni. Zazwyczaj służy im przez kilka lat, więc są w stanie wydać na nie sporo pieniędzy. Mimo to zegarek nie konkuruje z kolczykami, pierścionkami czy bransoletkami. Producenci oferujący produkty dla mężczyzny zdają sobie z tego sprawę i chcąc zmaksymalizować zyski, podbijają ceny galanterii skórzanej czy sportowych ubrań oraz gadżetów.

Cały artykuł jest również dostępny w 48 numerze Panoramy Leszczyńskiej z 2018 roku. Zapraszamy do zakupu e-wydania:

AUTOR ARTYKUŁU: Anna Machowska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*