Już za kilka lat górowianie znowu mają jeździć koleją

Dworzec kolejowy w Górze dawno nie widział pasażerów. Tory zarosły trawą i krzakami. Fot. Anna Machowska

Do Góry znowu kursować mają pociągi. Co więcej, stać ma się to już w najbliższych latach. Samorząd województwa dolnośląskiego do tegorocznych wakacji chce przejąć, a później reaktywować nieczynną linię 372 w kierunku Bojanowa. Środki na ten cel władze województwa zamierzają pozyskać z rządowego programu Kolej Plus.

Przywracanie lokalnych połączeń kolejowych to trend widoczny w całym kraju, choć Dolny Śląsk jest w tym temacie liderem. Ruch pasażerski na torach w ostatnich kilku latach wzrósł tam aż o 80 proc.

– Mamy doświadczenie w przejmowaniu i reaktywowaniu linii kolejowych. Co ważniejsze, robimy to z sukcesem. Najlepszym dowodem na to jest obłożenie pasażerskie na przejętych liniach. W pociągach z Trzebnicy do Wrocławia panuje dziś tak ogromny tłok, że będziemy musieli poszukać dodatkowych składów do obsługi tego połączenia – mówił Patryk Wild, przewodniczący komisji rozwoju regionalnego sejmiku dolnośląskiego, który gościł na ostatniej sesji w Górze.

Wiadukt wybuduje GDDKiA

Radny Wild zaznaczył, że zdaje sobie sprawę z faktu, iż kilka lat temu torowisko na linii Góra – Bojanowo zostało częściowo rozebrane pod budowę S5. Przypominał jednak, że na mocy podpisanego w 2010 roku porozumienia Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zobowiązała się do budowy mostu kolejowego nad S5 w Bojanowie, jeśli aktualny zarządca zgłosi uzasadnioną ekonomicznie i społecznie potrzebę jej reaktywacji.

– Dzięki zapobiegliwości burmistrz Góry Ireny Krzyszkiewicz wynegocjowano porozumienie, które zakłada, że GDDKiA wybuduje w tym miejscu wiadukt kolejowy. Przyznam, że gdyby tego porozumienia nie było, nie wiem, czy rozważalibyśmy w ogóle przejęcie tej linii – dodał Patryk Wild.

Remont z Kolej Plus

Sam remont nieczynnej linii kolejowej, która liczy około 22 km, szacowany jest aż na 30 – 40 mln zł, w zależności od tego, czy zostałby ona od razu zelektryfikowana.

Zakładam, że zgodnie z umową koalicyjną uda nam się pozyskać pieniądze z rządowego programu Kolej Plus. Jeśli tak się nie stanie, to będziemy aplikować o środki unijne. Jest duża szansa, że je otrzymamy, bo w nowej perspektywie w dużej mierze mają być one przeznaczone na transport niskoemisyjny. Na projekt i budowę wiaduktu trzeba liczyć co najmniej 2 lata – tłumaczył P. Wild. – Niemniej każdy z tych wariantów oznacza, że do końca tej kadencji linię Góra – Bojanowo uda się uruchomić.

Dodał też, że prędkość szlakowa na tym odcinku określana jest na 100 km/h, a to oznacza, że trasę z Góry do Bojanowa pociąg pokonałby w 10 minut, a do Wrocławia w około godzinę.

Anna Machowska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*