Kapitalizm poległ na kubłach bio

fot. mac

Lubicie przełom roku z tymi sylwestrami, życzeniami i odsypianiem imprez w Nowy Rok, bo ja już od dawna nie. Co można nowego wymyślić w składaniu tradycyjnych życzeń, by nie popaść w sztampę, rutynę, powtarzalność. Przecież wiadomo, że najbliższym życzymy wszystkiego najlepszego, przede wszystkim zdrowia i długiego życia, a naszym wrogom i tak życzeń przy tej okazji nie składamy. A byłoby czego posłuchać…

Zmiany daty na kolejny rok nie lubię też z tego powodu, że stajemy się coraz… dojrzalsi, tzn. starzejemy się. A ja właśnie w nowym, 2020 roku będę miał na karku, kolejny krzyżyk, co nie nastraja mnie optymistycznie. Kiedyś człowiek tęsknił za huczną 18-tką, potem obchodził kolejne pełne dziesiątki, za każdym razem konstatując: jaki ja jestem już stary. Ale tak naprawdę wówczas byliśmy jeszcze młodzi, a starzy to jesteśmy dopiero teraz…

Ok, dość już o sobie, bo rzeczywistość wokół skrzeczy, patrząc chociażby na to, co dzieję się w Australii (biedne te zwierzęta, ludzie zresztą też), czy na napięcia na linii Waszyngton-Teheran. Swoją drogą, strach teraz wybierać się gdziekolwiek na zimowe wakacje, np. do ostatnio coraz modniejszych krajów arabskich. Jak spojrzysz na mapę, to okazuje się, że to tylko przysłowiowy rzut beretem do rejonu potencjalnego konfliktu na Bliskim Wschodzie. Lepiej więc siedzieć w domu i np. podziwiać skoki narciarskie, bo już sam sobie nie poskaczesz z wiadomych względów. Nie za bardzo jest gdzie nawet poszusować na nartach, bowiem prawdziwej zima nie ma za wiele. A jeśli nawet jak zarezerwujesz kilka dni w polskich górach, to nie masz pewności, że do tego czasu śnieg tam nie stopnieje. Takie czasy, a właściwie taki mamy klimat…

Na co dzień w domu kłopotów też nie brakuje, bo to albo trzeba uganiać się za kupnem brązowego pojemnika na odpady bio, a jak już masz upragniony kubeł (ja nabyłem go już miesiąc temu), to problemem jest zdobycie woreczków biodegradowalny. Jeden i drugi produkt należy obecnie do tych z gatunku luksusowych i doczekaliśmy w końcu czasów, jak za komuny. Trzeba zapisywać się na kupno pojemnika na bioodpady?! A przez tyle lat wmawiano nam, że kapitalizm to najlepszy ustój w historii, a niewidzialna ręka wolnego rynku wszystko za nas załatwi. Otóż, nie załatwi np. pojemników i worków na bio!!!

Fajnie, że chociaż w sporcie początek nowego roku jest w miarę udany. Nasz Dawid Kubacki, jako trzeci z polskich króli nart – po Adamie Małyszu i Kamilu Stochu – stanął na najwyższym stopniu podium Turnieju Czterech Skoczni, udowadniając że Polak potrafi nawet jak nie za bardzo ma ku temu warunków. Jakie tam u nas góry w porównaniu z tymi w Austrii, Francji czy Niemczech, a jednak sukcesy w tej dyscyplinie odnosimy na zawołanie. Niedawno rozstrzygnięto też plebiscyt na najpopularniejszego sportowca kraju i ku zaskoczeniu wielu wygrał go mistrz świata na żużlu Bartosz Zmarzlik. Dla niektórych jest niepojęte że mógł pokonać samego Roberta Lewandowskiego. Ano mógł…

Robert Lewandowski
redaktor naczelny