Kierunek ,,Jasna Góra”. Trudny wyjazd mistrza

Emil Sajfutdinow reprezentował kiedyś klub z Częstochowy. Jego znajomość toru może być nieoceniona. Fot. ANDRZEJ BARTKOWIAK

Żużlowcy FOGO Unii Leszno jak razie są bezbłędni. Przed nimi jednak ciężkie spotkania. Pierwsze z nich już w niedzielę w Częstochowie. Bez dwóch zdań mistrza Polski czeka duże wyzwanie.

W lidze nie ma łatwych spotkań, ale jeśli mielibyśmy wybrać najtrudniejszych rywali, to wśród nich byłaby właśnie drużyna spod ,,Jasnej Góry”. Mecz forBet Włókniarza z FOGO Unią Leszno będzie hitem V kolejki spotkań PGE Ekstraligi.

Zespół trenera Marka Cieślaka, po ostatniej wygranej na toruńskiej Moto Arenie, jest tuż za plecami Byków z trzema zwycięstwami i jedną porażką na koncie. Drużyna ma mocne międzynarodowe trio w osobach: Leona Madsena, Fredrika Lindgrena i Mateja Zagara. Drugą linię tworzy zaś dwójka z Torunia: Adrian Miedziński i Paweł Przedpełski. Także duet młodzieżowców jest solidny, bo zarówno Michał Gruchalski, jak i Jakub Miśkowiak, potrafią wygrywać wyścigi.

Szacunek do rywala trzeba mieć, ale nie taki, by oddać mu pole. Każdy rywal jest do pokonania, także ten najbliższy, choć trzeba będzie pojechać niemal bezbłędnie. Trzeba też pamiętać, że tor w Częstochowie jest w tym roku nieco inaczej przygotowywany. Jest mniej walki, a ścieżka po zewnętrznej nie funkcjonuje już tak, jak to było do tej pory. Straciły na tym widowiska, ale – jak wiadomo – cel uświęca środki. Na razie częstochowianie wykorzystują to i u siebie są niepokonani.

Wygrają jako pierwsi?

Jeśli mistrzowie Polski wystąpią w optymalnym zestawieniu i do składu powróci Jarosław Hampel, a z problemami zdrowotnymi upora się Janusz Kołodziej, będzie na pewno nieco łatwiej. Jednak nawet w optymalnym zestawieniu o końcowy sukces będzie trudno.

Przed rokiem FOGO Unia Leszno nie sprostała ekipie Włókniarza, przegrywając 43:47. Wówczas zabrakło indywidualnych zwycięstw, których Byki odnotowały tylko pięć, z czego dwa Bartosz Smektała, najlepszy przed rokiem zawodnik mistrza Polski, zdobywca 10 punktów. Najsłabszy mecz odjechał wtedy Janusz Kołodziej, zdobywając zaledwie 2 punkty, także Hampel, Kurtz i Sajfutdinow pojechali przeciętnie. Fani ,,biało-niebieskich” liczą, że w tym roku sytuacja się nie powtórzy, choć wiadomo, że to może być najtrudniejszy wyjazd Unistów w tym sezonie.

U siebie 53:37, na wyjeździe 43:47

W poprzednim sezonie FOGO Unia Leszno przegrała dwa spotkania ligowe. Jedno z nich właśnie w Częstochowie. O ile u siebie poradziła sobie bez trudu, wygrywając 53:37, tak w rewanżu na torze przy ulicy Olsztyńskiej padł wynik 47:43 dla Włókniarza. Robotę gospodarzom zrobił kwartet: Madsen, Lindgren, Zagar, Miedziński. Każdy z nich zanotował dwucyfrową zdobycz, a łącznie dało to 45 punktów. Pozostali dorzucili jedynie 2 ,,oczka”.

Decydowały nominowane

W tym ostatnim spotkaniu obu drużyn leszczynianie byli bliscy triumfu, ale zaniemogli w wyścigach nominowanych, przegrywając oba po 1:5. Przed dwoma, decydującymi biegami było jeszcze 41:37 dla zespołu prowadzonego przez Piotra Barona. Byki były więc bliskie sukcesu. Jaką historię napiszą oba zespoły w najbliższą niedzielę? Składy będą zbliżone do tych sprzed roku. Jedynie Tobiasza Musielaka, który przeszedł do Orła zastąpi Paweł Przedpełski, a drugim juniorem obok Gruchalskiego będzie Jakub Miśkowiak. Początek niedzielnego spotkania w Częstochowie o g. 19.00.

Andrzej Bartkowiak

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*