fot. S. Skrobała

Każdy, kto miał okazję uczestniczyć w zajęciach jumping frog, obserwować je lub przynajmniej widział film w internecie – będzie zachwycony.

Jumping frog czyli skaczące żabki to fantastyczna, zupełnie nowa forma fitnessu, którą stworzyło rodzeństwo z Tarnowskich Gór. Katarzyna Zdebel wraz z bratem zaprojektowała sześciokątne trampoliny z rączką. Wspólnie opracowali zajęcia i szkolą instruktorów.

Każdego dnia kolejne kluby w Polsce przyłączają się do tego zbiorowego szaleństwa. Jumping frog uprawia się już w Lesznie, Kościanie i Rawiczu. W opinii Magdaleny Cugier z Gallaxy Sports w Lesznie skaczące żabki, pod względem popularności, biją na głowę zumbę.

– Jumping frog wprowadziłam w czerwcu, teoretycznie martwym miesiącu dla siłowni sezonie. Tymczasem już po kilku tygodniach jedna grupa rozrosła się do kilkunastu. W sumie mamy dwanaście grup. Czuję, jakbym trochę zdradziła zumbę, ale zapewniam, że całkowicie z niej nie zrezygnowałam – mówi Magdalena Cugier, instruktorka jumping frog.

Skąd to szaleństwo? Otóż zajęcia na trampolinie wyzwalają mnóstwo pozytywnej energii. Ale nie tylko o odprężenie i endorfiny chodzi. Dynamiczne podskoki fantastycznie przyspieszają metabolizm, odchudzają i redukują skórkę pomarańczową. To proste lecz intensywne ćwiczenia, które nie obciążają stawów, a dzięki interwałom spalają kalorie jeszcze długo po zakończeniu treningu.

– Dziesięć minut jumping frog przynosi efekt równy trzydziestu minutom joggingu. Podczas treningu pracuje aż 400 mięśni. Godzina zajęć odpowiada dwóm tysiącom brzuszków i spala tysiąc kalorii. Skoki świetnie robią na pupę, uda i brzuch. Trening łączymy z muzyką. Niekiedy bywa tak dynamicznie, że panie błagają, by przestać – śmieje się Magdalena Cugier. – Ale efekt jest! Od czerwca schudły średnio dwa kilogramy, a są i takie panie, którym waga spadła o pięć, a nawet siedem kilogramów.
Aby efekt był widoczny trzeba ćwiczyć przynajmniej trzy razy w tygodniu po godzinie.
kab

 

Cały artykuł w 48. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*