Kobiety w mundurze opowiadają o swojej pracy

Monika Żymełka często spotyka się z dziećmi na zajęciach edukacyjno-profilaktycznych. Fot. ARCHIWUM MONIKI ŻYMEŁKI

Za mundurem… – niegdyś często przywoływano takie przysłowie. Tymczasem również wiele kobiet decyduje się włożyć mundur i rozpocząć służbę. Pracują w policji, straży pożarnej, straży miejskiej. Udzielają się w jednostkach OSP. Z okazji przypadającego 8 marca Dnia Kobiet rozmawiamy z z paniami, które postanowiły związać się ze służbami mundurowymi.

Asp. sztab. Monika Żymełka pełni funkcję oficera prasowego Komendy Miejskiej Policji w Lesznie. Współpracownicy, ale też kontaktujący się z nią często dziennikarze doceniają jej stoicki niekiedy spokój. Nawet gdy sytuacja jest nerwowa, rozdzwaniają się telefony i każdy chce jak najszybciej uzyskać jak najbardziej szczegółowe informacje na temat zdarzeń policyjnych, pani Monika potrafi być megaopanowana.

– Mój tato pracował w policji, więc codzienność funkcjonariuszy poznawałam już jako dziecko. Bywałam na komendzie, wśród policjantów i zawsze fascynowała mnie ich służba. W końcu podjęłam decyzję o wstąpieniu w szeregi policji – wspomina Monika Żymełka.

Łagodzą obyczaje

Pierwszym krokiem było półroczne szkolenie podstawowe w Legionowie. Samo skoszarowanie nie stanowiło dla Moniki Żymełki większego problemu, tym bardziej że z „jej” naboru do szkoły dostało się ok. 200 pań.

– Najtrudniejsza była rozłąka z rodziną. Jedynie raz na miesiąc mogłam pojechać do domu – dodaje oficer prasowa leszczyńskiej policji.

Przyznaje, że nie jest łatwe łączenie pracy policjantki z życiem domowym, zwłaszcza gdy dzieci są na tyle małe, iż potrzebują sporo uwagi i pomocy ze strony mamy. A wiadomo, iż służba wiąże się również z nocnymi dyżurami czy nagłymi wezwaniami do pracy. Tak jest m.in. w przypadku pełnienia funkcji rzecznika czy oficera prasowego. Ponadto funkcjonariusz wyjeżdża na różne szkolenia. Pani Monika udowadnia, że z powodzeniem można to wszystko pogodzić.

Za sobą ma m. in. doświadczenie pracy w policyjnym pionie kryminalnym.

– Kobieta w mundurze łagodzi obyczaje, ale jako funkcjonariusz nie ma taryfy ulgowej – przekonuje. – Wiele jesteśmy w stanie zdziałać dobrym słowem i uśmiechem. Jednak kiedy trzeba, podobnie jak nasi koledzy po fachu, musimy być stanowcze.

Pierwsze dwie strażniczki

Ewelina Głowacz półtora roku temu rozpoczęła pracę w Straży Miejskiej w Lesznie. Na spotkanie rekrutacyjne szła z nieco drżącym sercem, ponieważ do tej pory w gronie leszczyńskich strażników nie było kobiet. Obecnie w Straży Miejskiej w Lesznie pracują dwie.

Ewelina Głowacz od półtora roku pracuje w szeregach straży Miejskiej w Lesznie. Patroluje miasto wspólnie z kolegami strażnikami, jak również z funkcjonariuszami policji.

– Mój dom rodzinny znajdował się obok remizy OSP. Ojciec od zawsze udzielał się w ochotniczej straży pożarnej. Ukończyłam naukę w licealnej klasie prawno-policyjnej. Później przyszedł czas studiów. W końcu natknęłam się na ogłoszenie o pracy w strukturach straży miejskiej. Dostałam się – mówi Ewelina Głowacz.

Obawiała się, czy fizycznie podoła swojej pracy, zwłaszcza podczas interwencji, z którymi muszą zmierzyć się strażnicy patrolujący miasto. Jak przyznaje bowiem, wiele z tych interwencji wiąże się z agresywnym zachowaniem. Szybko okazało się, że obawy są bezpodstawne.

– Bardzo często „bohaterowie” tych interwencji, widząc, że podchodzi do nich kobieta, sami się dyscyplinują – uśmiecha się Ewelina Głowacz.

Kobiety w OSP

Pielęgnowanie strażackich tradycji obserwowała też w swoim domu od dziecka Anna Zagaja. Dziadek, a potem brat również zasilił szeregi OSP w Święciechowie. Nikogo nie dziwiła więc decyzja młodej mieszkanki tej miejscowości.

Anna Zagaja udziela się w jednostce Ochotniczej Straży Pożarnej w Święciechowie.

– To brat wciągnął mnie w struktury Ochotniczej Straży Pożarnej – przyznaje Anna Zagaja. – Wprawdzie nie biorę, tak jak on, udziału w akcjach ratowniczo-gaśniczych, ale chętnie udzielam się podczas organizowanych przez OSP imprez, np. zawodów sportowo-pożarniczych.

Anna Maćkowiak

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*