Kolejna wojna o parking na rynku

Radni Leszna nie zgodzili się na ostateczne wprowadzenie zakazu parkowania na rynku. Propozycja prezydenta Łukasza Borowiaka, by uchylić uchwałę z ubiegłego roku, która czyniła zimą z rynku parking, nie została przyjęta.

Radni jednogłośnie, nawet dotychczas popierający działania prezydenta, odesłali projekt uchwały do komisji. Ta gra na czas spotkała się z jednoznacznym stanowiskiem Borowiaka:
– Rynek nie będzie parkingiem, nie ma powrotu do takich praktyk.

Prezydent Łukasz Borowiak z chwilą objęcia stanowiska wypowiedział wojnę parkowaniu pojazdów na leszczyńskim rynku. W ub.r. radni Leszna zatwierdzili uchwałą stan faktyczny w mieście. Przez wiele lat prezydent Tomasz Malepszy, na wniosek właścicieli sklepów i kamienic w centrum Leszna, zgadzał się, by  zimą na rynku funkcjonował parking. Przez osiem godzin postój był płatny, potem nikt już nie kontrolował przestrzegania zakazu wjazdu. Wiele pojazdów parkowało więc tam całą dobę,  mimo że postój dozwolony był tylko do godz. 18.

To co w wielu miastach było niedopuszczalne, w Lesznie nie budziło zastrzeżeń władz. Na wniosek Malepszego rada miejska uchwaliła nawet regulamin korzystania z rynku w zakresie parkowania pojazdów samochodowych. Wcześniej coroczne zgody udzielał jednoosobowo prezydent.

– Uchwała rady miejskiej była w praktyce zgodą na to, by rynek przez pięć miesięcy – od listopada do końca marca – funkcjonował jako płatny parking. Zgodnie z nią prezydent może w uzasadnionych przypadkach zawiesić parkowanie – tłumaczy prezydent Łukasz Borowiak.

Od początku objęcia urzędu Borowiak mówił jasno: rynek nie jest płatnym parkingiem. Spotkał się z mieszkańcami śródmieścia oraz kupcami i poinformował o planowanej zmianie. Zlecił też przygotowanie projektu uchwały, która uchyli zgodę na zimowe parkowanie na rynku.

Radni odmówili jednak przyjęcia uchwały i postanowili skierować jej projekt do komisji. Tam znów będą dyskutować o sprawie, o której mówi się publicznie kilka razy w roku. Magistrat argumentował, że zimą na rynku będzie sezonowe lodowisko, po przebudowie ul. Chrobrego liczba miejsc parkingowych w centrum miasta wzrośnie o 40, planowane są też badania archeologiczne. Nie przekonało to radnych, nawet tych z koalicji popierającej Borowiaka.

To pierwsza publiczna różnica zdań w obozie rządzącym od roku w Lesznie.

– Dziś klient jest bardzo wygodny. Gdy nie ma parkingu przy sklepie,  woli kupić przez internet. W Gostyniu wprowadzając zakaz parkowania burmistrz uśmiercił rynek i teraz padają tam kolejne sklepy – tłumaczył przewodniczący rady miejskiej Sławomir Szczot (PiS).

Część radnych chce utrzymania możliwości parkowania na rynku przed Bożym Narodzeniem i Wielkanocą.

– Pomyślmy o ludziach, którzy pracują w śródmieściu i płacą podatki. Nie mają gdzie parkować w centrum i dlatego jadą pod hipermarkety. Zakazem parkowania je wzmacniamy – twierdzi radna PO Barbara Mroczkowska.

Prezydent Łukasz Borowiak był zaskoczony decyzją radnych. Jego zdaniem dopuszczenie możliwości parkowania na rynku jest sprzeczne z planem zagospodarowania przestrzennego z 2012 r.

– Dziwię się, że radni tego nie dostrzegają. Nie wiem, dlaczego wprowadzająca parking na rynku uchwała rady miejskiej z ub.r. nie została uchylona przez nadzór prawny wojewody wielkopolskiego – zastanawia się Łukasz Borowiak.
Prezydent chce dyskutować z radnymi nad uchyleniem kontrowersyjnej uchwały. Twierdzi, że rada nie zmusi go do akceptowania działań niezgodnych z planem zagospodarowania przestrzennego. Na razie zarządzeniem wprowadził zakaz parkowania na rynku w listopadzie.

– Jeśli radni chcą parkingu na rynku, co byłoby szaleństwem, muszą uchwalić nowy plan zagospodarowania. Procedura potrwa dwa – trzy lata – ostrzega prezydent Leszna. ram

1 KOMENTARZ

  1. Rozumiem prezydenta, że nie chce parkingu na rynku. Ale z drugiej strony, w centrum naprawdę nie ma gdzie zaparkować. Jeśli nie na rynku, to niech władza wymyśli jakieś miejsce na parking, bo inaczej starówka podupadnie całkowicie

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*