Kolejny problem z przejściem podziemnym

Przejście przy SP7 wygląda obecnie tak. Prace modernizacyjne zaczęły się w marcu. Fot. Michał Wiśniewski
Przejście przy SP7 wygląda obecnie tak. Prace modernizacyjne zaczęły się w marcu. Fot. Michał Wiśniewski

Od wiosny trwa remont przejścia podziemnego pod Alejami Jana Pawła II przy Szkole Podstawowej numer 7. Miasto tłumaczyło, że tempo prac wynikało ze złego stanu technicznego tunelu i zaniedbań budowlanych pierwotnych wykonawców. Teraz pojawił się kolejny problem.

Modernizacja przejścia podziemnego przy ,,siódemce’’ zaczęła się wiosną. Miała polegać na kosmetycznych pracach poprawiających estetykę tunelu budowanego przed 19 laty.

We wrześniu na konferencji prasowej prezydent Leszna Łukasz Borowiak przyznał, że jakość wykonanych wówczas prac była bardzo kiepska.

– Wykonawca napotkał tam śmieci, gruz i inne rzeczy – mówił prezydent Leszna choć pytany, czy uznaje inwestycję za ,,fuszerkę’’ odpowiedział – bez komentarza.

Wykonawca robót musiał zrealizować prace w znacznie szerszym zakresie niż te, zawarte w kosztorysie. Tempo prac w tunelu jest jednak bardzo wolne. Są dni, że na miejscu pracuje zaledwie kilka osób. Urząd Miasta tłumaczy, że powodem są problemy zaopatrzeniowe.

Prace związane z izolacją przejścia są już praktycznie zakończone. Można przystąpić do prac wykończeniowych, a te wiążą się z kładzeniem specjalnej cegły. Jest ona w chwili obecnej niedostępna. Jej dostawa ma nastąpić za kilka tygodni – przyznaje Lucyna Gbiorczyk z Urzędu Miasta w Lesznie.

Wciąż nie wiadomo, o ile droższy okaże się finalnie remont tunelu.

Miasto ma nadzieję, że ten wzrost kosztów uda się zbilansowań rezygnacją z innych prac prowadzonych przez Strabag w ramach przebudowy krajowej drogi numer 12 w granicach Leszna. Chroniąc drzewa przy Kąkolewskiej, miasto zrezygnowało między innymi z budowy drugiej ścieżki rowerowej na odcinku od stacji paliw do ulicy Kameruńskiej.

Michał Wiśniewski