Kolejny raz podrzucane są śmieci wokół działek

Dzikie wysypiska mnożą się w rejonie ogrodów działkowych przy ulicy Dożynkowej. Fot. SM Leszno

Straż miejska w Lesznie próbuje namierzyć sprawców dwóch dzikich wysypisk śmieci w rejonie Dożynkowej i Łąkowej. Jednego bałaganiarza udało się dość szybko namierzyć dzięki mozolnej pracy strażników, którzy sprawdzali papier po papierku wśród porzuconych odpadków. Pomagają sami działkowicze.

Problem śmiecenia w rejonie działek przy Dożynkowej jest doskonale znany straży miejskiej. To między innymi dlatego w ubiegłym roku samorząd podjął decyzję o zakupie tak zwanych fotopułapek. Nie są one jednak w stanie zarejestrować wszystkich wykroczeń. Dwa dzikie wysypiska powstały w ostatnich dniach w rejonie Łąkowej i Dożynkowej.

– Problem dotyczy ciągu komunikacyjnego rozciągającego się wzdłuż ogrodów działkowych od Kasprowicza przez Łąkową aż do Dożynkowej. Nasi strażnicy przejrzeli już worki ze śmieciami z jednego z tych wysypisk i udało nam się ustalić sprawcę i dziś próbujemy ustalić sprawcę, który urządził drugie ze śmietnisk. Pomagają nam często działkowicze, którzy uważnie obserwują okolicę – mówi Dominik Sadowski ze Straży Miejskiej.

Karą za śmiecenie może być grzywna, a każdego rodzaju odpadów można się w Lesznie bez problemu i kosztów pozbyć zawożąc śmieci do punktu selektywnej zbiórki odpadów na Saperskiej, zaledwie dwa kilometry od dzikich wysypisk przy działkach.

Michał Wiśniewski