Koncert zespołu Playboys okazał się prawdziwą petardą!

Imprezowiczom dopisywał humor. Najaktywniejsi podczas koncertu otrzymali od zespołu najnowsze płyty. Fot. Karol Bartosz Fotografia
Imprezowiczom dopisywał humor. Najaktywniejsi podczas koncertu otrzymali od zespołu najnowsze płyty. Fot. Karol Bartosz Fotografia

Muzyczną gwiazdą imprezy w leszczyńskim klubie Heaven był zespół Playboys. Koncert cieszył się sporym zainteresowaniem. To jeden z najmłodszych zespołów disco polo w Polsce.

Swą działalność muzyczną rozpoczęli zaledwie sześć lat temu i w szybkim tempie zyskali popularność i fanów. Skąd wzięła się przewrotna nazwa zespołu?

Grające chłopaki – Jako młode chłopaki graliśmy na tzw. ogródkach do kotleta. Ludzie przychodzili posiedzieć, odpocząć od pracy i życia codziennego, a my im umilaliśmy czas wykonując przeróżne utwory nie tylko z gatunku disco. To właśnie klienci zaczęli dopytywać organizatora kiedy znowu przyjadą ,,grające chłopaczki”. W ten sposób organizator nazwał nas na plakacie: „Play-Boys-Grające chłopaki” – wyjaśnia Kuba Urbański, lider i wokalista zespołu Playboys.

Zaśpiewali największe hity

W Heaven zespół zaśpiewał swoje największe przeboje, a także inne polularne hity. Najaktywniejsi spośród publiczności otrzymali najnowsze płyty.

Zespół Playboys gra rocznie blisko 300 koncertów. Czasami brakuje im sił, ale wchodząc na scenę i widząc energię ludzi, zmęczenie znika. Jak spędzają czas podróżując?

– W podróży rozmawiamy na różne tematy, zwłaszcza osobiste czy rodzinne. Kiedy nie rozmawiamy, najczęściej odpoczywamy i regenerujemy siły na kolejny koncert. Samochód to nasz drugi dom, a my spędzamy ze sobą wiele czasu, więc jesteśmy jedną wielką rodziną – przyznaje Kuba Urbański.

Playboys to pierwszy polski zespół disco polo, który w 25-letniej historii tej muzyki wystąpił dla Polonii mieszkającej w Norwegii.

– To prawda, nikt wcześniej przed nami nie grał tam koncertu. Nawet Zenek czy Boys byli po nas. To miłe wiedzieć, że z tak młodym stażem jesteśmy już jakąś małą cząstką historii tego gatunku. Za granicą byliśmy kilkukrotnie m.in. w Wielkiej Brytanii, a jesienią odwiedzimy Niemcy i Belgię. Być może w przyszłym roku uda nam się odwiedzić USA, bo są takie plany – wyznaje Kuba.

W samo południe dla wojska Bez zastanowienia potrafią wskazać najbardziej specyficzny koncert jaki kiedykolwiek zagrali. Miał on miejsce podczas wręczania odznaczeń dla wojska polskiego.

– Była godzina dwunasta w południe. Duża sala koncertowa, wielka scena, mnóstwo panów w mundurach i nie tylko i w takiej scenerii nasz koncert! Przed występem trochę obawialiśmy się, jak to będzie, ale wszyscy bardzo fajnie się bawili – wspomina lider zespołu.

Fanka została z klamką Grupa Playboys ma wiele fanek, o czym mogli przekonać się uczestnicy niejednego koncertu czy festiwalu, także ostatniego występu w Lesznie. Członkowie zespołu zawsze po koncertach starają się wyjść do fanów i zrobić sobie z nimi zdjęcia, chwilę porozmawiać oraz rozdać gadżety, aby zostawić po sobie coś specjalnego dla nich.

– Fanki przychodzą na koncerty, śpiewają, krzyczą, a my dajemy im radość w postaci naszych piosenek. Mamy wielki szacunek do swoich fanów, dlatego zawsze staramy się poświęcać im czas po koncercie. Najdziwniejsze zachowanie fanki miało miejsce po koncercie, gdy musieliśmy od razu pędzić na następną imprezę i nie zdołaliśmy zrobić sobie ze wszystkimi zdjęcia. Dziewczyna biegła za naszym busem, stanęła na zderzak i złapała się klamki tylnych drzwi – relacjonuje Kuba Urbański. – Niestety, klamka się urwała, a fanka upadła razem z klamką.

Na szczęście pojazd jechał bardzo wolno i nic nikomu się nie stało. Ucierpiała jedynie … klamka, którą fanka otrzymała na pamiątkę, a członkowie zespołu do końca weekendu musieli otwierać drzwi kombinerkami.

Zdobyli platyny i złote krążki Zespół ma na swym koncie wiele nagród, jednak dla nich najważniejszą są ludzie, którzy słuchają ich muzyki.

– Każdy muzyk marzy, żeby kiedyś w domu powiesić sobie jakąś płytę. Mam tu na myśli taką specjalną, popartą dużą sprzedażą singli, wyświetleń i realną słuchalnością. Nam się to udało, pomimo iż na scenie disco występujemy od 2013 r. Otrzymaliśmy od ZPAV pięć płyt, zarówno platynowych, jak i złotych, a to niezwykle cenne trofea, bo znaleźliśmy się na jednej liście z takimi artystami, jak Agnieszka Chylińska czy Sylwia Grzeszczak. Takie wyróżnienia dodają skrzydeł i mobilizują do dalszej pracy – dodaje Kuba Urbański.

Koncert grupy Playboys zgromadził w klubie tłumy. Fot. Karol Bartosz Fotografia
Koncert grupy Playboys zgromadził w klubie tłumy. Fot. Karol Bartosz Fotografia
Dla niektórych był to pierwszy kontakt z zespołem. Fot. Karol Bartosz Fotografia
Dla niektórych był to pierwszy kontakt z zespołem. Fot. Karol Bartosz Fotografia

Koncert pełen energii Po energetycznym koncercie w klubie Heaven w Lesznie grupa Playboys wyszła na chwilę do fanów, aby zrobić sobie z nimi pamiątkowe zdjęcia. Z pewnością nie był to ostatni koncert zespołu w tym miejscu.

– Jestem po raz pierwszy na koncercie zespołu Playboys. Występ był rewelacyjny. Zastanawiam się, skąd zespół miał tyle energii, aby ciągle śpiewać, skakać i bawić się razem z nami, tym bardziej że nie był to ich pierwszy, ale drugi koncert tej nocy. Mają też bardzo dobry kontakt z publicznością i to było widać od samego początku. Choć na co dzień nie słucham muzyki disco polo, zespół Playboys porwał mnie do tańca i na pewno będę słuchała częściej tego rodzaju muzyki – deklaruje Alicja Hajduk, uczestniczka koncertu w Lesznie.

Natalia Kurpisz