„Koperty” dla niepełnosprawnych muszą być większe

Źle oznakowane i niewymiarowe miejsca dla niepełnosprawnych są m.in. na ulicy Zamenhofa w Lesznie fot. mach

Żyjemy w czasach, gdy liczba samochodów rośnie dużo szybciej niż miejsc parkingowych. Konsekwencją tego jest ciągła rywalizacja między kierowcami o miejsce, w którym mogliby pozostawić swoje auto. W tym starciu wszystkie chwyty zdają się być dozwolone i nikt nie ma taryfy ulgowej, nawet niepełnosprawni. Stąd walka o tzw. koperty trwa w najlepsze.

Obowiązujące od 1 lipca 2014 roku przepisy ukróciły wiele nadużyć, przede wszystkim wykorzystywanie przez osoby zdrowe karty niepełnosprawnego członka rodziny, (czasami zdarzało się, że nawet już nieżyjącego). Obecnie karty parkingowe są wydawane na czas określony – na okres ważności orzeczenia o niepełnosprawności, ale nie dłużej niż na 5 lat. Wszystkie wydane wcześniej karty straciły ważność.

Od lipca 2014 roku do końca października tego roku wydaliśmy 2112 kart, ale 309 z nich zostało już unieważnionych. W obiegu są więc 1803 karty, na dodatek nie wszystkie należą do leszczyniaków. Swoje karty często za naszym pośrednictwem odbierają mieszkańcy Wschowy, a to z tego powodu, że do Nowej Soli, gdzie jest siedziba ich zespołu, mają znacznie dalej niż do Leszna – informuje Janina Pietrowska, przewodnicząca Powiatowego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności w Lesznie.

Według szacunkowych kalkulacji przed zmianami prawnymi w samym Lesznie w obiegu mogło było aż ponad 6 tys. kart parkingowych dla niepełnosprawnych. Wydawać by się mogło więc, że obecnie niepełnosprawni na brak miejsc narzekać nie powinni, ale jednak tak nie jest, bowiem tych miejsc dla nich wciąż jest zbyt mało. Na pewno dużo mniej niż potrzebujących.

Staramy się, aby miejsc dla niepełnosprawnych w naszym mieście nie brakowało, choć zdajemy sobie sprawę, że wszystkich zadowolić nie jesteśmy w stanie – przyznaje Dominik Kaźmierczak, kierownik Miejskiego Zarządu Dróg i Inwestycji w Lesznie.

Od lipca tego roku miejsca parkingowe dla niepełnosprawnych w całej Polsce powinny mieć niebieską nawierzchnię i wyraźny piktogram z symbolem osoby niepełnosprawnej. Zarządcy dróg mieli dwa lata na dostosowanie się do nowych przepisów. Zapis ten znalazł się bowiem już w rozporządzeniu Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju z 3 lipca 2015 roku. Nie wszyscy jednak uporali się z tym w wyznaczonym okresie. Przykładów choćby w Lesznie nie trzeba specjalnie szukać.

Na osiedlu Zamenhofa parking dla niepełnosprawnych, znajdujący się naprzeciwko tzw. titanica i należący do spółdzielni mieszkaniowej, wciąż nie został pomalowany na niebiesko. Rodzi to kontrowersje i pytanie czy obecnie w tym miejscu mogą bezkarnie parkować wszyscy kierowcy, nie tylko niepełnosprawni? – oburza się czytelnik, który o sprawie poinformował naszą redakcję.

Cóż, zdania na ten temat są podzielone. Policja przekonuje, że o żadnej bezkarności nie może być mowy. Kierowca, który w takim miejscu zostawi swoje auto, a nie posiada karty, musi liczyć się z mandatem w wysokości 500 zł oraz 5 punktami karnymi. Taka argumentacja nie przekonuje jednak Patryka Tomaszewskiego z Kościana, członka stowarzyszenia „Prawo na drodze”, znanego z walki z policją o prawa dla zmotoryzowanych.

Ze względów etycznych sam nigdy nie stanąłbym na miejscu dla niepełnosprawnych. Uważam jednak, że bez właściwego poziomego oznakowania nie można karać kierowców bez uprawnień zostawiających tam swoje auta – uważa Patryk Tomaszewski. Anna Machowska

Cały artykuł w 46 numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*