Korytarz życia może uratować również nas

Chyba każdy, jako kierowca lub pasażer, doświadczył choć raz korków na drodze. Nerwowo zaczyna się robić zwłaszcza w momencie, gdy auta stoją już dłuższą chwilę, a podróżujący nimi nie wiedzą, co się wydarzyło i jak długo jeszcze potrwają utrudnienia komunikacyjne. Wtedy może okazać się, że nagle trzeba będzie przygotować drogę dla pojazdu ratunkowego. Trzeba zrobić wszystko, by umożliwić mu przejazd, tworząc tzw. korytarz życia. Jak to zrobić?

Policyjne statystyki pokazują, że do wielu wypadków, również ze skutkiem śmiertelnym, dochodzi na autostradach, drogach ekspresowych czy głównych miejskich arteriach. Być może gdyby kierowcy wiedzieli, czym jest korytarz życia i jak szybko zastosować się do jego zasad, przynajmniej części dramatów udałoby się uniknąć.

Jeśli jedziemy drogą, na której mamy dwa pasy w jednym kierunku, zasada jest prosta: kierowcy poruszający się lewym pasem powinni zjechać maksymalnie na lewo, a ci, którzy jadą prawym pasem – jak najbardziej na prawo. W środku powstaje korytarz, którym w momencie wypadku służby ratunkowe mogą przedostać się do osób poszkodowanych. Niby proste, a w praktyce nie zawsze kierowcy wiedzą, jak się zachować.

– W Lesznie jedną z najczęściej korkujących się dróg, na której mamy dwa pasy w jednym kierunku, są Al. Jana Pawła II. Niedawno sam byłem świadkiem takiego korka, przez który próbowali przebić się strażacy i było to niezwykle trudne – mówi asp. Szymon Kurpisz, zastępca oficera prasowego Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lesznie.

Zachęca kierowców, by – choć w Polsce nie jest to na ten moment uregulowane prawnie – korytarz życia traktowali jak regułę.

– Jeśli zauważymy, że droga zaczyna się korkować, myślmy pod kątem tego, iż mogło dojść do wypadku i ktoś może pilnie potrzebować pomocy. Jeżeli w przypadku zdarzenia drogowego zauważymy, że inni kierowcy nie wiedzą, jak się zachować, zainicjujmy tworzenie korytarza życia. Jeśli inni zobaczą, że zjeżdżamy na bok, jest szansa, iż zachowają się podobnie i wspólnie uda się stworzyć przejazd dla służb uprzywilejowanych – dodaje Szymon Kurpisz.

W internecie, na stronie korytarzzycia.pl, można obejrzeć spot informacyjny zatytułowany „Korytarz życia – włącz myślenie”. Trwający minutę film pokazuje dramatyczną walkę służb ratunkowych z czasem oraz autami, które tarasują im drogę dojazdową na miejsce wypadku. Warto go zobaczyć, a przy okazji zapoznać się z zawartymi na wspomnianej stronie informacjami oraz apelami, m.in. następującym: Jeśli jesteście w korku i widzicie, że kierowcy chcą i próbują tworzyć korytarz życia, to włączcie myślenie i nie wciskajcie się w sam środek, korzystając z okazji. Zjedźcie do krawędzi drogi i właśnie w ten sposób możecie uratować komuś życie.

Są kraje, w których za niestworzenie korytarza życia można dostać wysoki mandat. W Polsce nie ma takich uregulowań, ale należy pamiętać o ustępowaniu miejsca pojazdom uprzywilejowanym.

– Art. 9 Prawa o ruchu drogowym mówi wyraźnie, że uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani ułatwić przejazd pojazdu uprzywilejowanego, w szczególności przez niezwłoczne usunięcie się z jego drogi, a w razie potrzeby zatrzymanie się – informuje sierż. sztab. Daria Żmuda, pełniąca obowiązki oficera prasowego Komendy Miejskiej Policji w Lesznie.

W tym samym dokumencie, w innym artykule czytamy, że kierujący pojazdem uprzywilejowanym może, pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożności, nie stosować się do przepisów o ruchu pojazdów m.in. w momencie, gdy uczestniczy w akcji związanej z ratowaniem życia, zdrowia ludzkiego lub mienia albo wiąże się to z koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa lub porządku publicznego. Pojazd taki powinien wysyłać jednocześnie sygnały świetlny i dźwiękowy (po zatrzymaniu nie wymaga się używania sygnału dźwiękowego). W pojeździe tym muszą być również włączone świata drogowe lub mijania. ama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*