Za dwa lata będziemy segregować bioodpady

Do brązowego pojemnika trafiać będą m.in. obierki Fot. kab

Do niedawna gminy miały dużą dowolność w segregowaniu śmieci. Pojemniki do segregacji różniły się kolorami, odmienny był także sposób segregacji. W niektórych oddzielano białe szkło od kolorowego, w innych tego nie praktykowano. Na pewnych obszarach dzielono odpady wyłącznie na mokre i suche. Pod koniec 2016 roku minister środowiska wydał rozporządzenie regulujące zasady zbierania i odbioru różnych frakcji odpadów w całym kraju. Nowe przepisy weszły w życie w lipcu 2017 roku i zaczną obowiązywać wszystkich bez wyjątku najpóźniej od lipca 2021 roku.

To spora rewolucja, dlatego minister wyznaczył taki okres przejściowy. Jeśli w danej gminie funkcjonowały umowy na odbiór odpadów lub na odbiór i zagospodarowanie odpadów określające sposób zbiórki opadów segregowanych to dotychczasowy system w konkretnej gminie zachowuje ważność od końca trwania umów, ale nie dłużej niż do 30 czerwca 2021 roku – wyjaśnia Eugeniusz Karpiński, przewodniczący zarządu Komunalnego Związku Gmin Regionu Leszczyńskiego (KZGRL).

KZGRL ogłosił przetarg w połowie 2016 roku i w konsekwencji podpisano umowy obowiązujące przez trzy lata, czyli do grudnia 2019 roku. W naszym regionie nowe zasady zaczną więc obowiązywać od stycznia 2020 roku. Na szczęście spełniamy większość ministerialnych wytycznych. Wedle nowych zasad segregować będziemy na kilka frakcji. Jeśli gmina dzieli szkło na białe i kolorowe białe trafiać będzie do pojemnika białego, kolorowe do zielonego, papier i makulatura do niebieskiego, a plastik i metal do żółtego.

Okazuje się, że intuicja nas nie zawiodła i w naszym regionie dokładnie tak segregujemy. Jedyna zmiana polega na konieczności dostawienia nowego brązowego pojemnika na bioodpady, które w skrócie można określić jako „resztki poobiadowe” – tłumaczy E. Karpiński.

Związek chcąc jak najlepiej przygotować się do zmian postanowił jak najszybciej wyłonić gminę pilotażową, w której brązowe pojemniki zostaną wprowadzone jako pierwsze.

Zależało nam na gminie, która pod względem zabudowy będzie „w pigułce” odzwierciedlać cały nasz związek. Takie oczekiwania spełniała gmina Krobia – mówi Eugeniusz Karpiński.

W centrum Krobi jest typowa zabudowa staromiejska. Kamienice i wąskie uliczki utrudniające dojazd. Nie brakuje też bloków spółdzielczych, zabudowy wiejsko – miejskiej oraz zabudowy typowo wiejskiej – zagrodowej, gdzie prowadzona jest działalność rolnicza.

Po wprowadzeniu brązowych pojemników w gminie Krobia uzyskamy odpowiedź czego możemy spodziewać się wprowadzając je w całym związku, a dzięki eksperymentowi, mam nadzieję, unikniemy błędów – podkreśla Eugeniusz Karpiński.

Nie można się uczyć na cudzych błędach, bo okazuje się, że niewiele gmin w kraju podjęło się w przeszłości zbierania odpadów biodegradowalnych. Nie da się ukryć, że to trudna frakcja. Latem można spodziewać się przykrych zapachów, zimą istnieje ryzyko zamarzania resztek w pojemnikach. Karolina Bodzińska

Cały artykuł w 52 numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*