Lawina pomocy dla pogorzelców

Rodzina jeszcze nie wie, czy dom będzie można wyremontować. Fot. PSP Kościan
Rodzina jeszcze nie wie, czy dom będzie można wyremontować. Fot. PSP Kościan

Do pożaru doszło w środę 12 lutego około 2.30 w nocy. W wyniku pożaru dom w Starych Oborzyskach nie nadaje się do zamieszkania. Rodzina zdołała się uratować, ale państwo Robakowscy stracili wszystko.

W całym powiecie głośno o tym, co stało się w Starych Oborzyskach w nocy w środę 12 lutego. Tego dnia rodzina państwa Robakowskich poszła spać jak zwykle i nic nie zapowiadało nieszczęścia. Pożar wybuchł w nocy i to prawdziwy cud, że rodzina zdążyła uciec z płonącego domu.

Obudziłem się i zobaczyłem dym oraz płomienie. To były chwile. Żona z córkami zdążyły zbiec z piętra, gdzie spały. Uciekliśmy z domu w tym, co mieliśmy na sobie. Zdążyłem wyjechać z garażu samochodem i zabrać maszyny potrzebne do mojej pracy – mówi Rafał Robakowski.

Pan Rafał od 30 lat prowadzi działalność gospodarczą.

– Kładę podłogi, panele, parkiety. Z tego utrzymuję rodzinę. To ważne, że udało się uratować sprzęt do pracy. Straciłem jedynie papiery, kasę fiskalną i komputer. Wiem, że to był cud, że udało nam się uciec. Opatrzność czuwała – uważa pan Rafał.

Zgłoszenie o pożarze wpłynęło o godz. 2.32. Na miejsce natychmiast zadysponowano trzy zastępy z JRG Kościan oraz OSP Kościan, Słonin i Czempiń. Na szczęście 4-osobowa rodzina opuściła palący się dom przed przybyciem służb ratowniczych. Już podczas dojazdu widać było płomienie wydobywające się przez drzwi tarasowe.

W środku szalał ogień, panowała bardzo wysoka temperatura i duże zadymienie. Strażacy natychmiast przystąpili do gaszenia pożaru. Prądy wody podane w natarciu stłumiły ogień. Szybkie i skutecznie działania strażaków nie pozwoliły na rozprzestrzenienie się pożaru na część mieszkalną, znajdującą się na poddaszu, na dach budynku oraz na garaż – mówi Dawid Kryś, oficer prasowy Komendy Powiatowej PSP w Kościanie.

Po pożarze od razu rozpoczęła się akcja pomocy dla rodziny pogorzelców.

Jako gmina przekażemy tej rodzinie pieniądze na podstawowe potrzeby. Będziemy także organizować akcję pomocy. Sprawą zajmuje się nasz OPS. Jako gmina podstawimy także kontenery, aby uprzątnąć pogorzelisko – mówił na drugi dzień po pożarze wójt gminy Kościan Andrzej Przybyła.

Dziękujemy za pomoc gminie i wszystkim ludziom, którzy okazali nam serca. Pieniądze z gminy już wpłynęły – podkreśla Rafał Robakowski.

Trwa akcja we wsi. W ciągu kilku dni ludzie przynieśli różne rzeczy dla tej rodziny: ubrania, naczynia, sprzęt kuchenny, meble. Oczywiście zbieramy także pieniądze do puszek. Pomaga proboszcz i Caritas. Również w naszej szkole trwają zbiórki. To nasi sąsiedzi i musimy im pomóc w tym nieszczęściu – mówi Maria Bidzińska, sołtyska Starych Oborzysk.

Od poniedziałku, 17 lutego trwa sprzątanie pogorzeliska. Podstawiono kontenery, a w pracy pomagają mieszkańcy wsi. Trwają także zbiórki pieniędzy w internecie. Pieniądze na rzecz rodziny Robakowskich można wpłacać na portalach zrzutka pl. i pomagam. pl. Zbiórkę na stronie pomagam.pl zorganizował mieszkaniec powiatu przy wsparciu pani sołtys, zbiórkę na zrzutka.pl prowadzi rodzina i znajomi pogorzelców.

Dziękujemy z całego serca za pomoc. To dla nas wiele znaczy – kończy Rafał Robakowski.

Andrzej Rajewicz