Lubicie niedziele bez handlu? Ja niekoniecznie

fot. mac

Przyzwyczailiście się już do niedziel bez handlu? Nie brakuje Wam wizyt w marketach czy centrach handlowych w weekend, co jeszcze do niedawna było polską świecką tradycją? Na pewno mamy różny stosunek do tej nowości, w zależności od tego, czy jesteśmy konsumentami, pracownikami handlu czy pracodawcami prowadzącymi taki biznes. Jak zwykle punkt widzenia zależy od punktu siedzenia czy patrzenia.

Osobiście mam tzw. mieszane odczucia. Rozumiem ideę, jaką kierowała się Solidarność, na wniosek której rząd wprowadził ograniczenia w funkcjonowaniu handlu. Owszem, pracownicy handlu mają wolne, więc mogą odpocząć i poświęcić ten czas rodzinie. Z drugiej strony – na pewno stracili na tym handlowcy, zwłaszcza ci mniejsi. Tak przynajmniej wynika z badania przeprowadzonego przez Retail Institute. Firma analizuje dane z większości centrów handlowych w kraju. Omówienie wyników przynosi poniedziałkowa Gazeta Wyborcza.

Z danych RI wynika, iż zakaz handlu nie uderzył we wszystkich tak samo: w mniejszych centrach handlowych, położonych na peryferiach miast z dominującą ofertą spożywczą spadek obrotów jest bardziej odczuwalny. I to jest pierwszy paradoks. Kiedyś to właśnie supermarkety z żywnością stanowiły magnes przyciągający klientów do centrów handlowych. Teraz ten atut przemienił się w mankament. Najmniej zakaz handlu odczuły duże centra, czyli o powierzchni ponad 40 tys. m2, w których w 2018 r. nastąpił nawet lekki wzrost obrotów. Największe centrum handlowe w regionie: Galeria i Park Leszno (razem z Castoramą) ma zbliżoną powierzchnię do owego progu, by nazwać je „dużym”, ale nie wiem, czy miniony rok zakończyli wzrostem przychodów? Sądząc po wiecznie zatłoczonym parkingu, na którym upolowanie wolnego miejsca czasami graniczy z cudem, właściciele galerii chyba nie powinni narzekać.

Oczywiście, na pewno spadł u nich ruch w niedzielę niehandlowe, bo nawet jeśli centrum handlowe jest otwarte, to można skorzystać tylko z niektórych obiektów – kina i kawiarni czy restauracji. Słowem: w niedzielę bez handlu można wybrać się jedynie na film „z wkładką”. I wielu z nas tak czyni, chyba że w ogóle nie chodzą do kina, co – jak się okazuje – wcale nie jest taką rzadkością. W naszej sondzie na portalu otopanorama.pl aż 42% internautów właśnie do tego się przyznało, a ponad połowa chodzi do kina bardzo rzadko. Wyszło, że tylko 4% wybiera się do kina przynajmniej raz w miesiącu.

Wracając do analizy RI, to na pytanie czy społeczeństwo zaakceptowało zakaz handlu w niedzielę odpowiedź brzmi: nie! Gdy tylko jest możliwość robienia zakupów w niedzielę (w 2018 r. – dwa razy w miesiącu, w tym – tylko raz) konsumenci z tego korzystają. W ub. r. 32,9 mln klientów odwiedziło galerie w niedziele handlowe, tj. o 8,5% więcej niż w 2017 r. Szefowa RI Anna Szmeja uważa, że jest w Polsce duża grupa osób, które z racji zobowiązań zawodowych i rodzinnych mają problem, by znaleźć czas na robienie zakupów w inne dni tygodnia.

Mnie też trudno było się początkowo przyzwyczaić do niedzielnego zakazu handlu i to nie dlatego, iż jestem jakimś zakupoholikiem. Po prostu była to okazja, żeby przy okazji wypadu do Poznania na zakupy, spotkać się z rodziną. Teraz pozostaje głównie sobota… Robert Lewandowski

18 KOMENTARZE

  1. Jak była zima to może fajnie było w ciepłym markecie pochodzic bez celu ,ale teraz do niczego mi on nie jest potrzebny i potrafię się cieszyć innych szczęściem , że chociaż jakiejś części się polepszyło i mogą w niedzielę mieć wolne . Zresztą jest cała masa sklepów czynnych w niedzielę więc co to za problem ze markety czy galerię zamknięte ?

  2. Ja prowadzę sklep w galerii i jestem przeszczęśliwa z powodu wolnych niedziel. Wszyscy możemy spędzić czas z bliskimi, naładować baterie, zrobić to czy tamto.. Dla mnie to ważne, by człowiek nie musiał żyć tylko pracą.

  3. A może PL pokusiłaby sie o sondę wśród dzieci i młodzieży (raczej chyba tej młodszej), co oni o tym sądzą? Czy faktycznie mają rodziców “bardziej” dla siebie w takie niedziele, niż wtedy gdy sklepy były otwarte i mogli razem wybrać się na rodzinne zakupy, jakieś jedzonko itp? Czy nie wygląda to przypadkiem tak, że mimo, że są w domu razem, to jednak osobno? Oni z buźką w telefonie, komputerze, tablecie, mama w drugim pokoju a tata przed telewizorem? A może jednak wygląda to fajniej, czyli tak, że np. siedzą razem w jednym pokoju, rozmawiają, grają w gry-planszówki? Może wynik takiej sondy byłby ciekawy socjologicznie…..

  4. “Omówienie wyników przynosi poniedziałkowa Gazeta ” Jak to ? Jak to! Gazeta W to klamie, czyzbyscie byli slepii to od kilku dekad. A moze WAM na tej dezinformacji zalezy? Macie wspolne czerwone korzenie?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*