LUFA panowała w mieście

Sporym zainteresowaniem cieszyły się koncerty w przestrzeni publicznej. Fot. Anna Maćkowiak

Cztery dni w ubiegłym tygodniu upłynęły w mieście pod znakiem Leszczyńskiego Ulicznego Festiwalu Artystycznego LUFA. Były atrakcje zarówno dla najmłodszych, jak i nieco starszych miłośników artystycznych wrażeń.

LUFĘ rozpoczął koncert na rogu ulic Słowiańskiej i Grodzkiej. Podczas imprezy muzycznych (i nie tylko) wrażeń nie brakowało w różnych miejscach Leszna. Dla najmłodszych były m.in. spektakle: „Cyfrowy kapturek i nowa historia” w wykonaniu Teatru Familijnego TANDEM oraz „Jaś i Małgosia”, przygotowany przez TEatr POMPON. Na potrzeby sceny teatralnej zaaranżowano przestrzeń na podwórku przy ul. Wąskiej.

Taka bowiem była LUFA, która za jeden z celów postawiła sobie wykorzystanie różnych miejsc, w których wcześniej nie gościła sztuka, a przynajmniej mieszkańcom się z nią nie kojarzyła. Chętni mogli wziąć udział w akcji tworzenia kolejnego muralu w Lesznie pod hasłem „MuralujeMY Dąbrowskiego”, jak również w artystycznej zabawie pod hasłem „Bramy-Ramy czyli zabawa w op-art na Tylnej”, gdzie na potrzeby artystycznych działań wykorzystano bramy. Sporo osób odpowiedziało na zaproszenie do udziału w plenerze malarskim „Zostaw po sobie ślad na wielkim płótnie – wspólne malowanie wieloczęściowego obrazu”, przy ul. Leszczyńskich, obok MBWA. To tylko wybrane atrakcje LUFA.

Finałem były wydarzenia na terenie Starych Pomp. Mimo że część programu trzeba było zmienić ze względu na złą pogodę, atrakcyjnie i ciekawie było do końca, a LUFA było widoczna w różnych zakątkach miasta.

Na ul. Leszczyńskich zorganizowano wspólne malowanie wielkiego obrazu. Fot. Anna Maćkowiak

Anna Maćkowiak