Małe żniwa. Plony uzależnione od miejsca

W pierwszej kolejności, w ramach tzw. małych żniw, zbierano z pól rzepak. Fot. Gerwazy Konopczyński

Małe żniwa, czyli zbiory jęczmienia ozimego oraz rzepaku rozpoczęły się w tym roku w naszym regionie pod koniec czerwca. Ich przebieg był bardzo sprawny dzięki sło necznej i gorącej aurze. Niestety, warunki pogodowe wpłynęły także na to, że duża część rolników z plonów jest niezadowolona.

Koszenie jęczmienia zaczęliśmy 26 czerwca, a rzepaku 1 lipca – mówi Tadeusz Spurtacz, dyrektor Zakładu Rolno-Nasiennego „Danko” w Kopaszewie. – Niestety, plony nie są zadowalające. Z hektara uzyskaliśmy o ok. 40% rzepaku mniej niż przed rokiem. Średnio jest to ok. 2 tony z hektara. Lepiej jest z jęczmieniem ozimym, który sypał na poziomie średnio 5 ton/ha.

W tym roku w plonowaniu widać duże zróżnicowanie. Na polach, gdzie padało częściej, ziarna jest więcej i lepszej jakości. W miejscach, gdzie deszczu było mniej, plony są niższe. Podobna sytuacja była w Kopaszewie 4 lata temu. W skali roku na pola spadło wówczas o ok. 100 mm deszczu więcej niż w sąsiedniej Choryni. Plony w tym pierwszym były wyższe.

Duże znaczenie, jeżeli chodzi o ilość i jakość zbóż, ma klasa gleby oraz moment, kiedy pada deszcz. Na słabych piaszczystych ziemiach ziarno jest często małe i zaschnięte. Zdecydował o tym brak deszczu oraz wysokie czerwcowe temperatury. Ziemia w ostatnią niedzielę czerwca była nagrzana do 50 stopni Celsjusza, co niezwykle negatywnie wpłynęło na plony i jakość. O tym, że ilość zebranego ziarna jęczmienia ozimego i rzepaku może się znacznie różnić ze względu na położenie pola potwierdzają specjaliści z Wielkopolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego.

– W regionie leszczyńskim jęczmień ozimy – uśredniając – sypał na poziomie 4,5 tony z hektara, czyli o ok. 10% lepiej niż przed rokiem – tłumaczy Marek Kmiećkowiak, specjalista WODR. – Są jednak rolnicy, którzy zebrali go o prawie 30% mniej niż rok temu, a rekordziści na dobrych glebach, gdzie dodatkowo opadów było więcej, uzyskali nawet 8 ton z hektara.

Rzepak plonował jak w ub.r., czyli średnio 2,75 t/ha. Niestety, jakość ziarna jest słaba. Ziarno jest drobne, nawet często na tych polach, gdzie wygląd zbóż przez zbiorami dawał nadzieję na dobre plony. Afrykańskie temperatury zrobiły swoje.

Rolnicy po zakończeniu małych żniw prawie natychmiast przystąpili do zbioru kolejnych zbóż już w ramach żniw właściwych. Wielu prac dokonują własnym sprzętem, inni do koszenia zboża wynajmują kombajny, a do zbioru słomy – prasy. Ceny za te usługi są na poziomie ubiegłorocznych.

– Skoszenie hektara zboża wraz z paliwem kosztuje 350 zł – informuje Grzegorz Urbanowski, kierownik działu usług w Agromix Rojęczyn. – Prasowanie słomy to wydatek 24-40 zł za kostkę w zależności od wielkości i jej rodzaju. Najczęściej świadczymy usługi w wielotowarowych gospodarstwach. Czasami jedziemy też do rolników indywidualnych.

Gerwazy Konopczyński