Małgorzata Lis jadła zupy i schudła 31 kilogramów

319
W studiu „Pytanie na Śniadanie” od lewej: Nikol, Mieczysław i Małgorzata Lis | Pani Małgosia przed odchudzaniem fot. arch

Małgorzata Lis z Przybyszewa, gm. Święciechowa, dzięki zupom schudła 31 kilogramów. Przez cały czas w odchudzaniu wspierała ją rodzina. Pod koniec 2017 roku pani Małgosia została zaproszona do programu telewizyjnego „Pytanie na Śniadanie”, gdzie wraz z Moniką Honory, autorką zupkowej diety, opowiadała o tym, jak ważne w odchudzaniu jest wsparcie ze strony rodziny. W nagraniu uczestniczyła także Nikol, siedemnastoletnia córka pani Małgosi.

Tyć zaczęłam już w szkole podstawowej. Wychodząc z ósmej klasy przy wzroście 170 cm ważyłam 86 kilogramów – zdradza pani Małgorzata.

Pierwsze odchudzanie zafundowała sobie w wieku 17 lat. Zrzuciła 20 kilogramów, kolejnych 10, gdy zmarł jej tata. Była wówczas wręcz chuda. Męża poznała jako szczupła dziewczyna i za nic w świecie nie przyznałaby mu się do dawniejszego, większego rozmiaru. Starała się trzymać linę.

Do czasu pierwszej ciąży. Chodząc w ciąży odrobiłam wszystko, co zrzuciłam w szkole średniej. Jadłam wtedy bez opamiętania. Każda napotkana budka z lodami była moja. Bardzo szybko planowałam kolejną ciążę i uznałam, że zrzucę wagę po urodzeniu drugiego dziecka. Tak dołożyłam sobie kolejnych kilka kilogramów. Rodząc drugiego syna waga wskazywała 128 kilogramów – opowiada mieszkanka powiatu leszczyńskiego.

Pani Małgosia doskonale pamięta wszystkie przykre sytuacje, które ją wówczas spotkały. Komentarze ginekolożki, że pacjentka nie wdrapie się na łóżko porodowe i zażenowanie, gdy okazało się, że pas do KTG, mierzącego tętno płodu, nie obejmuje jej brzucha.

Przeżyłam szok. Zaczęłam się odchudzać natychmiast po porodzie – przyznaje.

To był trudny okres. Pod opieką miała dwóch małych synków, a mąż wojskowy sporo czasu spędzał na poligonie.

Cel udało mi się osiągnąć. Pamiętam dzień, w którym wyszłam po męża wracającego z poligonu. Ubrałam się bardzo kobieco. Nie poznał mnie w pierwszej chwili! – śmieje się pani Małgorzata.

I znów czekało ją kilka lat względnego spokoju. Prowadziła ustabilizowane życie, jadała regularne posiłki, nie podjadała. Nawet trzecia ciąża nie wpłynęła na jej figurę.

Ale jak to w życiu bywa, wszystko co dobre, szybko się kończy. Awansowano mnie w pracy. Zaczęłam jeździć po kraju i szkolić ludzi. Każdego dnia byłam w innym mieście. Takie życie na walizkach nie sprzyja zdrowiu. Będąc ciągle w drodze zaczęłam się odżywiać byle czym. Łamałam swoje zasady. I tak w ciągu roku znów dorobiłam się ogromnych rozmiarów – relacjonuje pani Małgorzata.

Ostatecznie musiała kupować ubrania o dziesięć rozmiarów większe niż do tej pory. Zmieniła pracę, wzięła w ajencję Żabkę. To jednak nie poprawiło jej sytuacji. Kiedy tylko przyjeżdżał towar i coś pięknie zapachniało, natychmiast musiała spróbować… W końcu w zwykłych sklepach trudno jej było dostać na siebie ubrania. Czuła się nieatrakcyjna. Pamięta dzień, w którym córka zaprosiła ją na komers, a ona nie weszła w połowę wiszących w szafie sukienek. W resztę ledwie się dopinała.

Wyglądam okropnie – załamywała ręce i starała się przekonać córkę, że nie powinna iść na jej komers.

Było mi wtedy bardzo przykro. Mama miała nadwagę, ale to moja mama, najważniejsza osoba w życiu. Dla mnie zawsze była, jest i będzie piękna. W ten wyjątkowy dzień chciałam ją mieć przy swoim boku – mówi Nikol Lis.

I wtedy sytuację uratował pan Mieczysław, głowa rodziny Lisów. To on zobaczył w telewizji program, w którym Monika Honory opowiadała o „zupkowaniu”. Małgorzata Lis dostrzegła dla siebie szansę i następnego dnia przeszła na dietę.

W ciągu kilku miesięcy schudła 31 kilogramów. 20 kilogramów pozbyła się jedząc zupy, a kolejnych 11 gdy wdrożyła już stałe pokarmy. Od roku trzyma wagę. Odzyskała wiarę w siebie. Znów jest atrakcyjną kobietą.

Sukces zawdzięczam nie tylko mojej silnej woli, ale także rodzinie, która wspierała mnie w całym procesie odchudzania. Idąc do telewizji chciałam przybliżyć wszystkim ideę kampanii „Bliscy Uwagi”, której autorką jest Monika Honory – przekonuje Małgorzata Lis.

Według danych Światowego Indeksu Bezpieczeństwa Żywieniowego z 2016 roku co czwarty Polak powyżej 20. roku życia ma znaczną nadwagę. Jak przekonują eksperci kampanii „Bliscy Uwagi” jednym z czynników odpowiadających za taki stan rzeczy może być fakt, że większość dostępnych na polskim rynku diet, nie uwzględnia w procesie odchudzania aspektów psychologicznych. Karolina Bodzińska

Cały artykuł dostępny jest w 1 numerze Panoramy Leszczyńskiej z 2018 roku.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

19sty(sty 19)17:00Nasza imprezaGala Panoramy39. Plebiscyt na najpopularniejszych sportowców i trenerów regionu leszczyńskiego w 2017 roku17:00 Teatr Miejski w LesznieRozpoczęcie już za:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*