Matka Boża zostanie patronką Wschowy

Podczas ostatniej sesji wschowscy radni wyrazili wolę, aby Matka Boska została patronką miasta. Fot. Karolina Bodzińska
Podczas ostatniej sesji wschowscy radni wyrazili wolę, aby Matka Boska została patronką miasta. Fot. Karolina Bodzińska

Podczas ostatniej rady miasta radni przyjęli „Oświadczenie w sprawie wyrażenia woli ustanowienia Matki Bożej na Patronkę Miasta Wschowa”. Nie byli w tej kwestii jednomyślni.

W czerwcu br. na ręce Rady Miejskiej we Wschowie wpłynął wniosek ojca Bernarda Marciniaka. Pochodzący ze Wschowy franciszkanin zaproponował, aby Wschowa przyjęła Matkę Bożą na patronkę Wschowy.

W uzasadnieniu można doczytać, że idea ustanowienia takiego patronatu jest zakorzeniona w historyczno-kulturowym oraz duchowym dziedzictwie miasta. Pomysłodawca wymienia tu m.in. najstarszą pieczęć władz samorządowych miasta z 1310r., gdzie widać siedzącą na tronie Matkę Bożą z dzieciątkiem czy niemiecką nazwę miasta Fraustadt (miasto naszej ukochanej Pani)

– „(…) Patronat ten od zawsze wyrażał się w powszechnym uznaniu Osoby Maryi za symbol ogniskujący w sobie wartości uniwersalne i ponadczasowe, ważne i jednoczące całą społeczność Miasta. Akt ustanowienia Patronatu posiada sens edukacyjny (…)” – czytamy w uzasadnieniu.

Jeszcze przed sesją internet rozgrzewał się do czerwoności, bo przeciwnicy tego pomysłu mówili wprost: Wschowa nie jest miastem, w którym mieszkają wyłącznie katolicy. Nikt jednak nie złożył żadnego protestu na piśmie.

Zanim przystąpiono do głosowania głos zabrała radna Katarzyna Owoc- Kochańska.

– Szanuję historię tego miasta. Przeszłość jest ważna dla teraźniejszości i przyszłych pokoleń, ale nigdy nie zgodzę się na to, by kwestie religii wkraczały w jakiejkolwiek formie w oblicze państwa i prawa świeckiego – mówiła Katarzyna Owoc – Kochańska.

I przy tej okazji przytoczyła słowa profesor Ewy Łętowskiej, która w swoim referacie ustosunkowała się do regulacji stosunków państwo kościół: „Prawo ma dwa zadania gwarancyjne. Ma czynić przyszłość bardziej przewidywalną, a zarazem powinno nakładać wędzidło, by ograniczyć naturalną skłonność każdej władzy do tego, aby działać siłą, bez oglądania się na słabszych. Dotyczy to także stosunków między państwem a Kościołem Katolickim. Tron i ołtarz mają władzę na tym samym terytorium, tedy muszą ją jakoś między sobą podzielić i rozgraniczyć. A że działają władczo wobec tych samych ludzi – obywateli i wyznawców – prawo nie tylko powinno rozdzielić władzę państwa i Kościoła, ale też dawać gwarancję, że zarówno tron, jak i ołtarz nie dokonają uzurpacji. Ani wobec siebie, ani wobec jednostek”.

Radna podkreśliła, że należy odciąć się od przeszłości, w której religia i patronat Matki Boskiej miał zupełnie inną rolę.

– Ważną kwestią jest także to, że bierzemy pod uwagę głosy osób słabszych, których jest mniej np. ateistów czy wyznawców innych religii. Jestem osobą wierzącą, ale nie potrzebuję takiego zapisu dla mojej wiary czy przekonań. Narzucanie jakichś dodatkowych nakazów, które kierunkują światopogląd społeczeństw, nie jest dobre (…) Nie wprowadzajmy ziarna niezgody i szanujemy osoby, które są w mniejszości bo nikt inny za nich się nie wypowie. Szanując wierzących i niewierzących nie wyrażam akceptacji dla takiego wniosku – mówiła K. Owoc – Kochańska.

Głos na sesji zabrała także radna Emanuela Stanek – Juśkiewicz oraz radna Jolanta Pawłowska. Obie przekonywały, że oświadczenie napisane zostało w duchu tolerancji i nie kategoryzuje ludzi.

– To łączy wierzących i niewierzących. To wartości uniwersalne – przekonywała J. Pawłowska.

Katarzyna Owoc - Kochańska podczas sesji tłumaczyła radnym, że we Wschowie nie mieszkają wyłącznie katolicy. Fot. Karolina Bodzińska
Katarzyna Owoc – Kochańska podczas sesji tłumaczyła radnym, że we Wschowie nie mieszkają wyłącznie katolicy. Fot. Karolina Bodzińska

Nie zgodziła się z nią radna Owoc – Kochańska:

– Nie można zakładać, że ta tożsamość jest najlepsza dla wszystkich mieszkańców – ripostowała K. Owoc – Kochańska.

Głos zabrała też radna Elwira Świątek.

– Radni w tej sprawie powinni zachować wstrzemięźliwość. I jako katoliczka wstrzymam się od głosu – oświadczyła E. Świątek.

Tylko jedna osoba była przeciw, troje radnych wstrzymało się od głosu.

Karolina Bodzińska