Miasto w liczbach – przyrost naturalny dodatni, z płacami bywa różnie

127
Fot. ama

Początek roku to moment, kiedy chętnie odwołujemy się do statystyk. Porównujemy miniony rok z wcześniejszymi, zastanawiamy się jednocześnie, co przyniesie nadchodzących dwanaście miesięcy. Źródłem porównań mogą być broszury „Leszno w liczbach”, które co roku wydaje lokalny samorząd. Można w nich znaleźć informacje na temat zmian demograficznych, zarobków czy miejskich finansów.

Na miejskiej stronie internetowej dostępne są broszury, które magistrat wydaje od 2008 r. Ciekawych porównań dostarczą chociażby dane demograficzne. Liczba mieszkańców utrzymuje się na w miarę stałym poziomie. Owszem, część osób wyemigrowała poza leszczyńskie granice, budując się w okolicznych gminach. Wielu takich emigrantów jednak nadal pracuje w stolicy regionu, a niektórzy nawet nie zmienili meldunku.
W ostatnim czasie przybyło do miasta sporo gości zza wschodniej granicy. Podobnie jak do innych zakątków kraju, do Leszna przyjechali do pracy Ukraińcy. Zmienia się natomiast przyrost naturalny i struktura leszczyńskiej społeczności. Przyrost na koniec 2008 r. wynosił 2,6 na tysiąc mieszkańców (w kraju było to 0,9). Na koniec 2016 r. kształtował się na poziomie 1,52 promila (dla Polski to -0,15).

Z roku na rok spada też liczba osób w wieku przedprodukcyjnym i produkcyjnym, a wzrasta liczba mieszkańców w wieku poprodukcyjnym. W 2008 r. tych ostatnich było niecałe 9,7 tysiąca na przeszło 64 tys. mieszkańców, dwa lata później – blisko 10,4 tys., a na koniec 2016 r., które to dane można znaleźć w broszurze „Leszno w liczbach 2017” – ponad 13,7 tysiąca (na 64.159 osób). W tym kontekście nie dziwi fakt, że miasto rozwija politykę senioralną. W Lesznie powstaje coraz więcej organizacji pozarządowych, które swoją ofertę kierują do osób starszych. Samorząd w ubr. zdecydował się utworzyć Leszczyńską Radę Seniorów.

W broszurze znalazło się miejsce dla liczb dotyczących szkolnictwa. Dane pokazują, że w tym zakresie również daje się we znaki niż demograficzny. W 2008 r. we wszystkich leszczyńskich szkołach średnich (liceach, liceach profilowanych, technikach i zasadniczych szkołach zawodowych) uczyło się prawie 6,2 tys. młodych ludzi. Dane z ostatniej broszury, pokazujące stan na koniec 2016 r., mówią już o niecałych pięciu tysiącach. Spadek można zaobserwować również w zakresie liczby studentów kształcących się na leszczyńskich uczelniach. Dane w dużej mierze są efektem zmian demograficznych.

Jednak nie tylko demografia wypełnia strony broszury „Leszno w liczbach”. Dużo miejsca poświęca się w nich miejskim finansom i wydatkom na poszczególne sfery. I tak w 2008 r. leszczyńskie dochody oscylowały w granicach 238, a wydatki – 246 mln zł. W rozpoczynającym się właśnie 2018 r. dochody kształtują się na poziomie 413, a wydatki 438 mln zł. Anna Maćkowiak

Cały artykuł dostępny jest w 1 numerze Panoramy Leszczyńskiej z 2018 roku.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*