Miasto niebezpieczne dla rowerzystów?

fot. mac

Leszno znalazło się w niechlubnym rankingu najgorszych miast pod względem ryzyka poważnych wypadków drogowych z udziałem rowerzystów. Skąd o tym wiem? Od kompetentnej osoby, można rzec – specjalisty w tej dziedzinie.

Brian Paszkowak z Leszna ukończył studia na wydziale inżynierii zarządzania Politechniki Poznańskiej i jest autorem publikacji o systemach bezpieczeństwa stosowanych w ruchu drogowym. Obszerne fragmenty poświęcił bezpieczeństwu rowerzystów. Pan Brian podesłał mi link do opracowania: „Wytyczne organizacji bezpiecznego ruchu rowerowego”. Dokument opublikował sekretariat Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, a zarekomendował do wykorzystania w zakresie przygotowania inwestycji oraz utrzymania dróg publicznych jako standard minister infrastruktury. Podręcznik liczy prawie 200 stron, więc trudno byłoby mi go w tym miejscu omówić. Warto jednak poruszyć podstawowy wątek, zwłaszcza, że – jak wspomniałem – Leszno, przynajmniej w statystycznym ujęciu, wypada w tej analizie słabo.

Okazuje się, iż nasze miasto zaliczane jest do miejsc, gdzie istnieje największe ryzyko poważnych wypadków z rowerzystami. Jesteśmy pod tym względem wiceliderem w kraju w kategorii miast: po Łodzi, a przed Świnoujściem. Mierzy się go wskaźnikiem demograficznym wypadków z udziałem ofiar śmiertelnych i ciężko rannych wśród rowerzystów na 100 tys. mieszkańców w ciągu 3 lat. Analiza dotyczy lat 2015-2017.

Na szczęście generalnie maleje w kraju liczba wypadków śmiertelnych rowerzystów – z 433 w 2008 roku do 220 w 2017, czyli prawie o połowę. Choć rowerzyści stanowią relatywnie małą grupę uczestników ruchu drogowego, to są oni zdecydowanie bardziej narażeni na skutki wypadków, w których uczestniczą. Z danych policji wynika, iż 37% wypadków z udziałem rowerzystów sprokurowali sami cykliści, natomiast kierujący innymi pojazdami – 52% i piesi – 2 %.

Najczęściej popełnianymi wobec rowerzystów błędami przez innych kierowców było nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu (29% przypadków), a w przypadku pieszych – nieostrożne wejście na jezdnię przed jadącym pojazdem (1%). Z kolei błędami najczęściej popełnianymi przez rowerzystów wobec pieszych było nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu (4%), a wobec pojazdów – nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu (13%). Słowem – typowe grzechy. Jeśli chodzi o ofiary śmiertelne wypadków, to w 2017 r. dominowali rowerzyści powyżej 65 roku życia (43% ogółu) i w zdecydowanej większości byli to mężczyźni. Wśród ciężko rannych zaskakuje duży odsetek chłopców w wieku 10-14 lat.

W latach 2015-2017 na drogach Leszna wydarzyły się 92 wypadki z udziałem rowerzystów. Zapewne to uboczny efekt prawdziwej rowerowej rewolucji w mieście. I skutek rozbudowy sieci dróg i ścieżek rowerowych. Nie zawsze umiemy po nich poruszać się bezpiecznie. Czasami winne są błędy po stronie inwestora, które odczuwają potem rowerzyści.

Robert Lewandowski
redaktor naczelny