Miejski rower w Lesznie jest już coraz bliżej

Rowery miejskie sprawdziły się już w Koninie i Bydgoszczy. Teraz przyjdzie czas na Leszno. Fot. archiwum Naszemiasto

Około 100 tysięcy złotych kosztować może pilotażowy program rowerów miejskich w Lesznie. Testy takiego rozwiązania miałyby trwać w mieście przez trzy miesiące i zacząć się w sierpniu. Decyzja o wydaniu pieniędzy na ten cel należeć będzie do radnych Leszna.

Koncepcja uruchomienia w Lesznie roweru miejskiego to element Planu Mobilności Miejskiej. Realizacją badania ankietowego, w którym pytano o sposoby podróży oraz czynniki wpływające na funkcjonowanie roweru publicznego w przyszłości na terenie Leszna, zajęła się firma Czyste Powietrze.

Ankietowania są ,,za’’

W przeprowadzonej na potrzeby projektu ankiecie, badającej zainteresowanie projektem, wzięło udział tysiąc osób. Połowa z nich zadeklarowała chęć korzystania z miejskich rowerów. Zanim jednak samorząd zakupiłby takie jednoślady, firma Czyste Powietrze rekomenduje program pilotażowy. Przez trzy miesiące – od sierpnia br. w Lesznie można byłoby korzystać z rowerów, a pierwszy kwadrans miałby być bezpłatny.

Koszt samego pilotażu szacowany jest na 100 tysięcy złotych. W jego ramach na ulicach pojawiłyby się ponad setka jednośladów i kilkanaście punktów ich wypożyczenia od Galerii Leszno po rynek i dworzec. Decyzję o przeznaczeniu pieniędzy na pilotaż mają podjąć radni Leszna. Roczny koszt działania rowerów dla miasta takiego jak Leszno szacowany jest na 600-700 tys. zł.

Szansa w tym roku?

Rowerowy ,,sezon’’ w miastach, które mają już podobny program, trwa od maja do września lub października. Znalezienie pieniędzy już teraz i szybkie wprowadzenie rowerów jeszcze w tym roku nie jest więc na razie pewne.

-Sprawa jest w toku i przy sprzyjających okolicznościach postaramy się znaleźć pieniądze na to, by ten program w formie pilotażowej ruszył w Lesznie jeszcze w tym roku– mówi Lucyna Gbiorczyk z Urzędu Miasta w Lesznie.

Fundusze na program pilotażowy teoretycznie mogłyby pochodzić z tzw. wolnych środków budżetu miasta.

Michał Wiśniewski