Mieszkańcy pożegnali Helenę Nikolin

Helena Nikolin przez wiele lat była związana z sołectwem Osowa Sień i Radą Miejską we Wschowie. Fot. UMiG we Wschowie
Helena Nikolin przez wiele lat była związana z sołectwem Osowa Sień i Radą Miejską we Wschowie. Fot. UMiG we Wschowie

W czwartek, 9 stycznia br. zmarła Helena Nikolin, radna wschowskiej rady miasta. Jej pogrzeb odbył się w sobotę, 11 stycznia na cmentarzu parafialnym w Osowej Sieni, w miejscowości w której żyła i dla której społecznie pracowała.

Helena Nikolin od lat związana była z samorządem. W latach 2003 – 2015, łącznie przez trzy kadencje, pełniła funkcję sołtysa Osowej Sieni, aktywnie zabiegając o liczne inwestycje i pomagając mieszkańcom w licznych sprawach.

W roku 2010 zdobyła także mandat radnej Rady Miejskiej we Wschowie, który mieszkańcy powierzyli jej także w wyborach w roku 2014 i 2018. Niestety, śmierć przerwała jej dalszą pracę na rzecz lokalnej społeczności.

To wielka strata dla społeczności Osowej Sieni i całej gminy Wschowa.

– Jako członek rady Helena Nikolin była bardzo obowiązkowa. Zawsze potrafiła bronić swoich racji bez nadmiernych emocji. Była kobietą niezwykle spokojną, konkretną, wyważoną. Bardzo ją wszyscy szanowaliśmy – mówi Hanna Knaflewska-Walkowiak, przewodnicząca wschowskiej rady miasta.

Kilka lat temu podzieliła się z czytelnikami, na łamach „Panoramy Leszczyńskiej”, swoimi wspomnieniami z okresu PRL – u. Jako mama dwóch dorosłych synów ( pierworodny Przemek urodził się w 1979 roku, a Grzegorz – w 1984 r.) opowiadała o trudach macierzyństwa w czasach słusznie minionych.

– Oczywiście, porównanie wypada na korzyść dzisiejszych czasów, bo dziś wszystko jest na wyciągnięcie ręki: od pieluch, poprzez ubrania, na zabawkach kończąc. To oznacza, że młode mamy już się tak fizycznie nie męczą, jak my. Gdy moi synowie byli mali, pieluchy tetrowe gotowało się w kotle stojącym na piecu kaflowym, bo musiały być śnieżnobiałe. Zresztą miałam ich ograniczoną ilość. Pralka Frania chodziła codziennie, a człowiek cieszył się, gdy dorobił się wirówki! Sweterki robiłam chłopcom samodzielnie z włóczki. Także zabawki robiliśmy dla dzieci własnoręcznie, z drewna. To wszystko zabierało mnóstwo czasu – opowiadała w maju 2017 r. H. Nikolin.

Karolina Bodzińska