Mieszkańcy wynieśli z lasu aż 6 ton śmieci

Uczestnicy akcji „Bieg po śmieci”, którzy sprzątali las w Górze. Fot. ANNA MACHOWSKA

Akcja „Bieg po śmieci”, czyli sprzątania lasów, którą zainicjowało Nadleśnictwo Góra Śląska, spotkała się z dużym odzewem. W sumie wzięło w niej udział, w różnych miejscowościach gminy Góra, 260 osób. Byli wśród nich nie tylko mieszkańcy miasta, ale też 15 sołectw. Wspólnymi siłami wynieśli z okolicznych lasów aż 6 ton odpadów.

Zebrali m.in. : szklane i plastikowe butelki, puszki, opakowania po różnych produktach, ale także znacznie większe gabarytowo odpady jak opony, zużyte sprzęty rtv i agd oraz pozostałości po remontach, czyli stare farby, gruz i styropian.

– To pierwsza z wielu takich akcji. Zamierzamy je organizować cyklicznie -wyjaśnia Piotr Główczyński, p.o. nadleśniczego Nadleśnictwa Góra Śląska. – Mam nadzieję, że w ten sposób uświadomimy ludziom, jak poważnym problemem w lesie są śmieci. Chodzi przecież nie tylko o względy estetyczne, ale przede wszystkim dbałość o środowisko naturalne i bezpieczeństwo zwierząt żyjących w lesie.

Dla przykładu, owady wchodzą do butelek i nie mogą się z nich wydostać. Natomiast większe zwierzęta, jak choćby sarny, ranią sobie nogi na pobitym szkle. Las to naprawdę nie jest miejsce na składowanie odpadów.

Górowscy leśnicy podkreślają też, że wiele miejsc, które uprzątnięto w ramach akcji, zostały lub niebawem zostaną objęte monitoringiem. Będą tam instalowane fotopułapki. Osoby wywożące śmieci do lasu muszą liczyć się więc z faktem, że zostaną pociągnięte do odpowiedzialności. Sprawca będzie musiał zapłacić mandat i oczywiście posprzątać po sobie.

Dodajmy, że do akcji nadleśnictwa włączył się też samorząd gminy Góra i należąca do niego spółka Tekom, która nieodpłatnie wywiozła odpady na wysypisko w Rudnej Wielkiej oraz firma Chemeko-System, która je przyjęła i zutylizowała.

Anna Machowska