Mija 30 lat odkąd w szkole podstawowej nr 12 zabrzmiał pierwszy dzwonek

„Dwunastka” dawniej i dziś. Fot. arch/kab.

1 września 1988 roku w budynku przy ulicy Rumuńskiej w Lesznie zabrzmiał pierwszy dzwonek. Od tamtego dnia trzydzieści lat minęło, jak z bicza strzelił. Pierwsi absolwenci „dwunastki” to dziś dojrzali ludzie. Każdy z nich znalazł własną drogę. Niektórzy, jak za sprawą mitycznej pętli czasu, „wrócili” do starej szkoły zapisując tu swoje dzieci. To dobry wybór, bo Szkoła Podstawowa nr 12 im. gen. dyw. Stefana Roweckiego „Grota” od lat cieszy się renomą.

Z okazji trzydziestolecia zapraszamy na jubileuszowy zjazd absolwentów, który odbędzie się 22 czerwca br. Oficjalną część uroczystości zaplanowaliśmy o godz. 13.00 w auli Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej im. Jana Amosa Komeńskiego, natomiast bal absolwentów odbędzie się w sali Metalplastu – informuje Inga Matecka, nauczycielka wychowania fizycznego, członek komitetu organizacyjnego zjazdu.
Organizatorzy przewidują, że w zjeździe uczestniczyć będzie około 400 z blisko trzech tysięcy absolwentów. Już dziś można zapisać się na zlot na specjalnej stronie internetowej: www.dwunastka.leszno.pl/30lecie

Podczas spotkania zabierzemy absolwentów na sentymentalny spacer po minionych latach oraz uhonorujemy każdego pamiątkowym kubkiem i długopisem z logo szkoły – dodaje Inga Matecka.

Część oficjalną uroczystości jubileuszowych uświetni występ artystyczny, w którym wystąpią starsi i młodsi uczniowie.

Warto spotkać się z koleżankami i kolegami ze szkolnej ławy oraz nauczycielami podczas balu, by powspominać minione lata czy odnowić zagubione przyjaźnie – zachęcają organizatorzy i zapewniają liczne atrakcje oraz wyśmienitą zabawę w najlepszym towarzystwie.

Także rada rodziców aktywnie włączy się w przygotowania jubileuszu – zapowiada Waldemar Gabryś, przewodniczący Rady Rodziców SP nr 12 w Lesznie.

Opłata za udział w balu wynosi 100 zł. W cenę wliczony jest obiad, kawa z ciastem, zakąski i kolacja. Pierwsi absolwenci już się zapisali.
A jak wspominają swoją szkołę jedni z pierwszych absolwentów? Monika Andrzejewska aż trzykrotnie zmieniała szkołę. Nie z własnej woli lecz z powodu rozbudowującej się w latach osiemdziesiątych sieci szkół.

Najpierw chodziłam do „siódemki”, ale kiedy powstała „jedenastka” przeniesiono mnie do niej. Gdy wybudowano „dwunastkę” część uczniów przeniesiono do nowej szkoły. Cieszyłam się, bo mogłam wychodzić z domu za dwie ósma – śmieje się Monika Andrzejewska.

Co pamięta z tamtych lat? Spokój na przerwach. Uczniowie grzeczne chodzili po korytarzach, trzymając się za ręce.

Dla nas było to wtedy pewnie uciążliwe, ale dziś jako nauczycielka chętnie sięgnęłabym po tamto rozwiązanie –śmieje się pani Monika.

W latach osiemdziesiątych szkoła pachniała nowością, a uczniowie sami ozdabiali korytarze.

Pamiętam, że malowaliśmy podwodny świat – wspomina pani Monika.

Wśród nauczycieli szczególnie zapamiętała matematyka, pana Czołgosza.

Był niski, szczupły ale budził posłuch, bo gdy uczniowie przeszkadzali, z dużą mocą potrafił rzucić w przestrzeń pękiem kluczy – relacjonuje absolwentka.

Remigiusz Górski także zaczynał edukację w SP nr 11, a do „dwunastki” przeniósł się z radością do pierwszej w tej szkole klasy sportowej. Chłopcy uprawiali judo, a dziewczynki koszykówkę.

Jarosław Rygulski był świetnym trenerem. Wymagał, ale też szanował zawodników. Od początku mieliśmy dobre wyniki – wspomina Remigiusz Górski.

Minęło wiele lat, a Jarosław Rygulski jest marką tej szkoły po dziś dzień.

Autor artykułu: Karolina Bodzińska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*