Mistrz z Leszna nie dał szans Aniołom

FOGO Unia Leszno wróciła do równowagi po porażce w Tarnowie. Dzisiaj nie dała większych szans rywalowi z Torunia, pokonując zespół z Grodu Kopernika 54:36.

Byki rozpoczęły spotkanie koncertowo. Co prawda pierwszy bieg zakończył się wygraną 4:2, ale w kolejnych mieliśmy dublety i mieliśmy już 19:5. Zanosiło się na srogie lanie.

Goście jednak znaleźli ustawienia na leszczyński obiekt i odgryzali się. Sygnał do ataku dali w 5 wyścigu Doyle z młodszym z braci Holderów, którzy ograli podwójnie Sajfutdinowa i Kołodzieja.

W 8 wyścigu ta sama dwójka Australijczyków znów znalazła sposób na leszczyńską parę. Tym razem plecy Torunian oglądali Pawlicki ze Smektałą i przewaga gospodarzy zmalała do 8 punktów (28:20).

Na więcej zespołu menadżera Jacka Frątczaka nie było już w tym meczu stać. W 9 i 10 wyścigu lepsi okazali się gospodarze, którzy znów odskoczyli na bezpieczny dystans (37:23).

Przewagę tę mistrz Polski utrzymał już spokojnie do końca meczu. Na deser w 15 biegu Sajfutdinow przywiózł za plecami Doyle’a, a Kołodziej okazał się lepszy od Iversena i mecz zakończył się zwycięstwem Byków 54:36, co dało miejscowym dwa duże punkty i bonus za dwumecz.

FOGO Unia Leszno – Get Well Toruń 54:36

FOGO Unia: Jarosław Hampel 6 (3,2,1,0,-), Brady Kurtz 5 (1,1,3,0), Emil Sajfutdinow 13 (3,1,3,3,3), Janusz Kołodziej 8+2 (2*,0,2*,3,1), Piotr Pawlicki 8+2 (2*,1,1,3,1*), Dominik Kubera 9 (3,3,1,2), Bartosz Smektała 5+1 (2*,3,0)

Get Well: Jason Doyle 13+1 (2,3,3,1*,2,2), Marcin Kościelski (ns), Rune Holta 0 (d,0,-,-),
Niels Kristian Iversen 7 (1,2,2,2,0), Chris Holder 6+1 (1,3,1,1*,0), Daniel Kaczmarek 1 (1,0,d,0), Igor Kopeć-Sobczyński 0 (0,-,0), Jack Holder 9+2 (0,2*,2*,0,2,3). (andre/fot.archiwum).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*