Mistrz z Leszna bezlitosny dla Aniołów (GALERIA)

Fogo Unia Leszno zgodnie z planem zapisała na swoim koncie komplet punktów. W przedostatniej kolejce rundy zasadniczej PGE Ekstraligi Byki rozbiły Get Well Toruń 64:26.

Zwycięstwo zwycięstwem, ale takich rozmiarów wygranej mistrza Polski nikt się nie spodziewał. Byki od początku zdominowały rywala. Nawet liderzy gości: Doyle, starszy z braci Holderów, Iversen byli totalnie bezradni.
Walczyli w zasadzie tylko Holta i jadący od środka zawodów Kościuch.
Już po 9 biegu było po meczu, bo Byki gromiły zespół Aniołów 39:15. Wynik byłby jeszcze wyższy, gdyby w 3 biegu defektu nie zanotował Hampel, który jechał z Kołodziejem po podwójną wygraną. To był totalny blamaż gości. Znów doszło do nieporozumień na torze. Między innymi po 13 biegu Doyle przy zjeździe do parkingu miał dużo pretensji do Kościucha.

Fogo Unia Leszno – Get Well Toruń 64:26

Fogo Unia: Emil Sajfutdinow – 11+1 (3,3,3,2*,-), Brady Kurtz – 5+1 (1,2*,1,1), Jarosław Hampel – 9+1 (d,3,1,3,2*), Janusz Kołodziej – 14+1 (3,2*,3,3,3), Piotr Pawlicki – 11+1 (2*,3,3,3,-), Bartosz Smektała – 8 (3,1,1,3), Dominik Kubera – 6+1 (2*,3,1,0), Szymon Szlauderbach – 0 (ns)

Get Well: Niels Kristian Iversen – 0 (0,w,0,-,-), Rune Holta – 9 (2,1,2,2,2), Chris Holder – 4 (2,2,0,0), Norbert Kościuch – 3 (-,-,2,1,0), Jason Doyle – 5+1 (1,1,2,0,1*), Igor Kopeć-Sobczyński – 0 (0,0,0), Maksymilian Bogdanowicz – 1 (1,0,w), Jack Holder – 4 (1,d,2,1). (andre/fot.andre).