Młoda, jędrna, promienna twarz bez skalpela. Czy to możliwe? Absolutnie tak!

Katarzyna Gutkowska podczas wykonywania masażu Fot. arch

Po czterdziestce poranki bywają okrutne. Szaleństwo hormonalne związane z menopauzą, niedotlenienie z powodu zanieczyszczonego środowiska, odwodnienie i stres związany z pracą to najlepszy przepis na podpuchnięte oczy, szarą skórę i „wymiętą” twarz. Jak się ratować? Co zrobić, by przywrócić jej dawny blask?

Kobiety chwytają się różnych rozwiązań. Niektóre panie odwiedzają gabinety medycyny estetycznej. Wówczas w ruch idą ampułki z toksyną botulinową. Zabieg raczej bolesny i z gabinetu nie wyjdziemy zrelaksowani.

Może lepiej więc pójść w stronę naturalnych, nieinwazyjnych metod? Sen, dobra dieta, 10 tysięcy kroków dziennie, medytacja i specjalistyczny masaż mięśni twarzy pomogą nam osiągnąć fantastyczny efekt bez naruszania ciągłości skóry.

– Naturalnie. Błogo. Z niezwykłą energią. Bez nakłuwania. Bez bólu. Bez chemii. Z miłością, pasją i sercem. Tak w skrócie mogę scharakteryzować hollywoodzki liftingujący masaż. To unikalna, całkowicie naturalna i nieinwazyjna forma zachowania młodości i sprężystości mięśni twarzy i skóry. Efekty widoczne są już po pierwszym zabiegu – zapewnia Katarzyna Gutkowska, wizażystka, miłośniczka yogi, medytacji i ajurvedy, właścicielka Instytutu Lakshmi w Lesznie.
Katarzyna Gutkowska jest certyfikowanym trenerem programów efektywnego zarządzania stresem wykorzystujących wyjątkowe techniki oddechowe, terapeutką ayurvedyjskiego zabiegu marma i zwolenniczką natury oraz holistycznego podejścia do zdrowia i urody.

– Botoks jest drogą na skróty do osiągnięcia piękna. Ja wolę dłuższe i bezpieczniejsze rozwiązanie, jakim jest masaż mięśni twarzy – tłumaczy Katarzyna Gutkowska.

Taki masaż to rozkosz dla ciała i umysłu. Piękne wnętrze Lakshmi nie przypomina sterylnego gabinetu lekarza, a świece, kojąca muzyka i pyszna herbata tworzą naprawdę błogą atmosferę.

– Masaż rozluźnia mięśnie twarzy, a drenaż limfatyczny wyprowadza opuchnięcia i pozostałości procesów przemiany materii. Dotlenia, zwiększając dopływ krwi tętniczej do masowanych obszarów i lekko złuszcza warstwę rogową naskórka, ułatwiając oddychanie skórze i szybsze wchłanianie zastosowanych preparatów. Ponadto wzmacnia elastyczność skóry i mięśni przeciwdziałając tworzeniu się zmarszczek. Efekt będzie piorunujący zarówno w przypadku czterdziestolatek, jak i pań po sześćdziesiątce, bo nie o wiek tu chodzi. Prawda jest taka, że masaż mięśni twarzy należy traktować jak ćwiczenia fizyczne na siłowni. Mają moc w każdym wieku pod warunkiem, że będziemy cierpliwi i zdyscyplinowani – przekonuje wizażystka.

Jak wyjaśnia specjalistka pod skórą twarzy znajduje się ponad 50 mięśni, które podobnie jak wszystkie inne można wyćwiczyć, co poprawi napięcie i ukrwienie skóry.
– To właśnie od kondycji mięśni twarzy zależy jakość naszej skóry i wygląd. Co ciekawe, mięśnie mimiczne twarzy jako jedyne są przyczepione bezpośrednio do skóry. Gdy te mięśnie wiotczeją, skóra też traci jędrność. Zwiększenie ich napięcia i masy działa jak naturalny lifting. Za sprawą regularnej stymulacji poprzez masaż stają się jędrniejsze i powiększają objętość. Poprawia się również przepływ krwi i tlenu, cera zyskuje piękny koloryt i blask. Zachęcam też do uśmiechania się, bo szeroki uśmiech to jedno z najważniejszych ćwiczeń dla twarzy. Aktywizuje m.in. mięśnie okrężne ust, policzkowe, jarzmowe, wzmacniając i poprawiając kontur ust, uwypuklając policzki i niwelując drobne zmarszczki wokół ust – tłumaczy Katarzyna Gutkowska.

W masażu twarzy ważną rolę odgrywają też oleje. Ich zapach sprzyja odprężeniu. Przykładowo mieszanka bogatych olejków eterycznych i oleju ze słodkich migdałów. Taka kompozycja aromatów ma efekt odmładzający i stymulujący.

– Polepsza odżywienie komórki, stymuluje wymianę tlenu w tkankach, przyczynia się do efektu liftingu i blasku skóry. A dzięki zawartości fitoekstrogenów spowalnia proces starzenia się, ma wyraźny efekt wybielenia. Po użyciu oleju skóra wygląda świeżo i jest wypoczęta – tłumaczy właścicielka Lakshmi.

Katarzyna Gutkowska używa też mieszanki bogatych olejków eterycznych z dodatkiem oleju sezamowego lub oleju z pestek winogron.
A co jeśli jednak zdecydujemy się na botoks? W przypadku takiego rozwiązania warto mieć świadomość, że sparaliżowane i unieruchomione toksyną botulinową mięśnie stopniowo zanikają, w ich miejscu pojawia się tkanka tłuszczowa.

Unieruchomienie niektórych mięśni twarzy może spowodować nienaturalną i niesymetryczną pracę pozostałych, co może przyczynić się do asymetrii w budowie twarzy, powstawania bruzd czy drugiego podbródka.

– W takim przypadku masaż twarzy będzie wspaniałym uzupełnieniem zabiegu wykonanego w gabinecie medycyny estetycznej i pozwoli zapobiec ewentualnym niepożądanym efektom ubocznym toksyny – tłumaczy masażystka.

Co możemy dla urody zrobić w domu? Masażystka poleca wypróbować proste ćwiczenie: stanąć przed lustrem i uśmiechnąć się szeroko rozciągając kąciki ust na boki. Po pięciu sekundach uśmiech należy rozluźnić. Ćwiczenie należy powtarzać codziennie 5-10 razy.

Cały artykuł jest również dostępny w 1 numerze Panoramy Leszczyńskiej z 2019 roku. Zapraszamy do zakupu e-wydania:

AUTOR ARTYKUŁU: Kab

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*