Modelarstwo uczy cierpliwości

81
Leszek Stawecki (z lewej) wraz ze swoimi podopiecznymi - adeptami sztuki modelarskiej fot. ama

Można zatracić się w modelarstwie. By dojść do takiego wniosku, wystarczy choć raz przyjść na spotkanie pasjonatów uczęszczających do klubu działającego przy Spółdzielni Mieszkaniowej Przylesie w Lesznie. Jego instruktor Leszek Stawecki bakcyla połknął już w latach sześćdziesiątych.

Przełomem były rozgrywane wtedy w Lesznie szybowcowe mistrzostwa świata – wspomina Leszek Stawecki.

Pierwsze modele, jako początkujący pasjonat, składał z gotowych elementów, które początkowo kupował w Poznaniu lub Nowej Soli. Później zaczął zaopatrywać się w nie w leszczyńskiej Składnicy Harcerskiej. U progu lat siedemdziesiątych wziął udział w pierwszych poważnych zawodach, w Poznaniu. Miał już wtedy do dyspozycji wyczynowy model.

Wtedy jeszcze latało się modelami na Ławicy, na lotnisku pasażerskim, co dziś wydaje się nie do pomyślenia. Ale i liczba obsługiwanych tam samolotów była wtedy niewielka – wspomina Leszek Stawecki.

Modelarstwo to bardzo szerokie pojęcie. Pan Leszek wyspecjalizował się w modelach swobodnie latających. Niegdyś marzył o zostaniu pilotem szybowcowych, ale życie napisało inny scenariusz. Leszczyniak nie żałuje swoich pasjonackich wyborów. Został modelarzem, ale nie tylko. Na swoim koncie ma również ponad pięćdziesiąt skoków spadochronowych. W latach siedemdziesiątych, wspólnie z kolegą skonstruował też lotnię, z której niejednokrotnie korzystał. Testował ją w rejonie Jeleniej Góry, na terenie dawnego niemieckiego szybowiska.

Z czasem zmieniły się techniki i materiały służące do wyrobu modeli latających. Młodzi modelarze, szlifujący swoje umiejętności pod okiem Leszka Staweckiego, każdego roku odnoszą sukcesy na różnych zawodach. Większość z nich swoją przygodę z tą dziedziną rozpoczyna od składania prostych modeli, by później tworzyć autorskie modelarskie projekty. Niektóre tylko na krótko ujrzą światło dzienne, bywa bowiem, że rozbiją się przy pierwszym starcie. To jednak nie zniechęca. ama

Cały artykuł w 52 numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*