Mogło być lepiej. I runda w wykonaniu Real Astromal

10 miejsce i 13 punktów po I rundzie sezonu w I lidze. To wynik szczypiornistów Real Astromal Leszno. Czy to wynik zadowalający? Z pewnością nie. Ta część sezonu przyniosła bowiem dużą sinusoidę formy podopiecznych trenera Macieja Wieruckiego.

Już start do sezonu okazał się falstartem, choć wyprawa do Gdańska na mecz z młodzieżą zawsze dla klubu z Leszna była trudna i w przeszłości nie brakowało niespodzianek. Leszczynianie przegrali to spotkanie. Na starcie była to pewnego rodzaju niespodzianka, ale potem jednak okazało się, że SMS jest w tym sezonie dość mocny, o czym przekonali się też inni.

Leszczynianie z mozołem zdobywali swoje punkty. Zmiany kadrowe, które poczyniono wynikały przede wszystkim z ubytków. Przypomnijmy, że ubyło dwóch kluczowych graczy (Tórz, Wesołek). Rehabilitację całą rundę przechodził też Misiaczyk.

Ci pozyskani nie do końca jak się wydaje łatali dziurę po kadrowych stratach, choć długo niezłe wrażenie sprawiał Wojciech Leder. Po kilku meczach przebudził się Makowiejew, ale w tym momencie dopadł go pech. Kontuzja wykluczyła tego gracza z reszty sezonu.

W ataku najskuteczniejszy w I rundzie był Marcin Giernas. Grał najrówniej. Nieźle funkcjonowała bramka leszczyńskiej drużyny, jak i obrona. Stracone bramki sugerują, że z tym elementem nie było najgorzej. Wydaje się, że trochę leszczynianom brakowało w ataku.

Bilans na koniec rundy, to 5 zwycięstw, 3 porażki oraz 5 porażek. To daje łącznie wspomniane na wstępie 13 punktów. Bilans bramkowy to (327-317).

Zespół notował kilka wpadek i dał sobie wydzierać punkty w ostatnich spotkaniach. Tak było choćby w Wieluniu. Leszczynianie nie utrzymali też prowadzenia w meczu u siebie z rezerwami Orlenu. Niepotrzebna była też strata punktów w Żukowie.

Mogliśmy w sumie zdobyć te 5 punktów więcej i bylibyśmy w tej chwili nie na 10 miejscu, a w okolicach 4, czy 5 lokaty. Brakowało nam stabilności. Były i kontuzje, których nie da się przewidzieć. Popracujemy nad stabilizacją w przerwie między rundami. Liczę, że to miejsce na koniec sezonu będzie bardziej satysfakcjonujące – powiedział Maciej Wierucki, trener Real Astromal Leszno. (andre/fot.archiwum).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*