Największa w kraju hodowla owiec

Rasa owiec hodowana w RSP w Pianowie wywodzi się z lat 60. XX wieku. Fot. Gerwazy Konopczyński

Owce to zwierzęta najczęściej kojarzone z terenami górzystymi. Jak się jednak okazuje największa hodowla owiec w kraju znajduje się w Wielkopolsce.

Najliczniejsze stado posiada Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna w Pianowie gm. Kościan. Pogłowie matek liczy tu ponad tysiąc sztuk.

– Hodowla owiec towarzyszy naszej spółdzielni prawie od jej początku – wyjaśnia Marek Mielcarek, prezes Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej w Pianowie. – Zaczynaliśmy pod koniec lat 60. Hodujemy owcę wielkopolską. Do powstania tej odmiany przyczynił się prof. Zdzisław Śliwa z poznańskiej Akademii Rolniczej. Jest to owca wieloużytkowa, z której uzyskujemy mięso oraz wełnę.

Dobre czasy za PRL-u

Najlepsze czasy dla polskich owczarzy to okres PRL. Szczególnie cenna była wówczas wełna. Trafiała ona do zakładów realizujących zamówienia dla wojska. Z jej zbytem nie było problemu. Obecnie sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Hodowcy mogą zarobić tylko na mięsie. Wełna to produkt uboczny.

– Wełna kosztuje 4 zł za kilogram, co jest bardzo niską ceną – zdradza Marek Mielcarek. – Z jednej matki można rocznie uzyskać od 4 do 5 kilogramów. Od tryka jest to więcej – ok. 8 kg. Trafia ona do jednego odbiorcy spod Częstochowy. Trochę lepiej jest z mięsem. Kilogram jagnięciny kosztuje ok. 10 zł. W okolicach Bożego Narodzenia i Wielkanocy czasami idzie w górę. Aby hodowla się opłacała, cena powinna być jednak wyższa.

Niska konsumpcja jagnięciny

W Polsce konsumpcja jagnięciny jest na bardzo niskim poziomie. Większość jagniąt tryczków z Pianowa trafia na eksport. Główni odbiorcy to Niemcy i Włosi. Po zamieszaniu z wprowadzeniem w Polsce czasowego zakazu uboju rytualnego nie odzyskaliśmy w pełni rynków arabskich, na które weszła konkurencja m.in. ze Słowacji.

Rezerwa genetyczna

Stado owiec z Pianowa stanowi rezerwę genetyczną, dlatego jest istotne dla krajowego rolnictwa. Spółdzielnia należy do Regionalnego Związku Hodowców Kóz i Owiec w Poznaniu, w ramach którego odbywają się szkolenia oraz prowadzone są dyskusje o sytuacji w branży. Aby owce w Pianowie mogły być hodowane od maja, w spółdzielni trwają prace przy zebraniu paszy.

– Posiadamy ponad 300 hektarów ziemi – opowiada szef RSP w Panowie Marek Mielcarek. – Część z nich -ok. 70 ha to użytki zielone. Podczas pierwszego i drugiego pokosu zbieramy siano, a trzeciego i czwartego – sianokiszonki. Ważnym elementem żywienia owiec jest też kukurydza w postaci kiszonki koszona we wrześniu oraz wysłodki kiszone i suche nabywane w cukrowni. W ub.r. paszy zebraliśmy dużo mniej niż zwykle. Dzięki majowym deszczom w tym roku powinno być lepiej.

Oprócz zapewnienia zwierzętom pasz, sporo pracy kilkunastoosobowa załoga Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej w Pianowie ma przy samym stadzie. W lipcu, sierpniu odbywa się krycie matek. Październik i listopad to czas strzyżenia. Należy z nim zdążyć do wykotów. Małe jagniątka przychodzą na świat po sześciu miesiącach od zapłodnienia. Są to miesiące zimowe.

Gerwazy Konopczyński