Napisał tu „Redutę Ordona”

Pałac w Kopaszewie w którym u Honoraty Skórzewskiej przebywał Adam Mickiewicz. FOT . (2x) GK

Adam Mickiewicz na przełomie 1831 i 1832 przebywał w majątku

Końcówka 1830 r. W Królestwie Polskim, podlegającym Rosji, trwa powstanie listopadowe. Niektórzy mieszkańcy z naszego regionu m.in. Dezydery Chłapowski przygotowują się do udzielenia powstańcom pomocy. Adam Mickiewicz – dobrze już znany wielu Polakom – przebywa w Rzymie. Z różnych względów m.in. finansowych odwleka swój wyjazd do Kongresówki. Wyrusza w kwietniu 1831 r. przez Genewę, Paryż i Drezno. Do Wielkiego Księstwa Poznańskiego dociera w sierpniu.

– Pierwszym miejscem, w którym stwierdzamy pobyt wieszcza w Wielkopolsce jest Kopaszewo – ustalił o. Jozafat Ostrowski, benedyktyn z klasztoru benedyktynów w Lubiniu w swej pracy „Mickiewicz w Wielkopolsce” napisanej w 1932 r. – Poznańczyków poznał w 1829 r. podczas swego pobytu w Berlinie. Śmiełów k. Żerkowa położony w pobliżu granicy z Kongresówką jest drugim znanym jego etapem.

Podczas swego prawie 8-miesięcznego pobytu w Wielkopolsce, Mickiewicz odwiedził wiele miejscowości. Był gościem rodów szlacheckich. Niektóre przeżyte wydarzenia stały się dla niego inspiracją i znalazły odzwierciedlenie w twórczości.

– Okolicą, w której spędził Mickiewicz najwięcej czasu, była dolina rzeki Obry na południowy wschód od Kościana – twierdzi Jarosław Maciejewski, autor książki „Mickiewicza wielkopolskie drogi”. – Znajdowały się tam dworki i pałace w Choryni, Kopaszewie, Osieku i Bielewie. Te okolice stanowiły bazę wypadową dla wszystkich jego podróży po księstwie.

W regionie leszczyńskim oprócz okolic Kościana Adam Mickiewicz na przełomie 1831 i 1832 r. bywał też między innymi w Luboni, Oporowie, Drzewcach, Racocie. Z Konarzewa k. Rawicza, gdzie gościł u Ksawerego Bojanowskiego, pochodzą jego trzy pierwsze listy z pobytu w Wielkopolsce do brata Franciszka, który z resztkami wojsk powstańczych schronił się w Prusach. W Choryni u Józefa i Katarzyny Taczanowskich został ojcem chrzestnym ich córki Zofii. Na akcie, który znajdował się w archiwum kościelnym w Wyskoci, dla którego kościół choryński był filialnym znajduje się dopisek „Obecni byli przy tem urodzony Mickiewicz, młodzieniec przepiękny, wówczas polski poeta wraz z urodzoną Józefą Herstupską, dziedziczką Mieszkowa oraz urodzony Bojanowski dziedzic Bielejewa z urodzoną Grabską, panną Choryni”.

W Choryni przebywał w styczniu i lutym 1832 r. Niektórym wydawało się to podejrzane. Jego pobytem zainteresowały się władze. Mickiewicz, aby go nie rozpoznano zmieniał nazwisko na Muhl oraz Niegolewski. Starał się być duszą towarzystwa.

– Pewnego razu, było to przy obiedzie, odezwał się i opisywał jakieś zdarzenie – napisał o. Jozafat Ostrowski. – Gdy się rozkołysał w fantazji i zaczął w malowniczych obrazach przedstawiać całą grozę tego zdarzenia, całe towarzystwo wlepiło oczy w wieszcza. Łyżki, widelce powypadały z palców na stół, serwety na ziemi spoczęły. Wszystkim się zdawało, że stoją nad straszną przepaścią, która ich lada chwila niepowrotnie pochłonie. Mickiewicz zawołał „taki sen miałem moi państwo”. Wyrwało się z piersi gości „ach!” – odetchnęli, ocierając pot z czoła.

Z Choryni jeździł Mickiewicz często do graniczących z nią majątków. Do Kopaszewa – Skórzewskich i Osieka – Zakrzewskich. W tym drugim często siadał na dużym, płaskim kamieniu znajdującym się w parku. W okolicach Bielewa czy Bielejewa, jak je nazywał wieszcz, brał udział w towarzystwie Kaliksta Bojanowskiego w polowaniach. Prawdopodobnie także odwiedził klasztor benedyktynów w Lubiniu.

– Nie ma pisanych źródeł, że Mickiewicz przebywał w opactwie – uważa obecny dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Lesznie Andrzej Kuźmiński w swej książce „Wędrówki z Panem Tadeuszem”. – Wydaje się wręcz nieprawdopodobne, by tak ciekawy świata, historii i dziejów polskich nie odwiedził klasztoru – najsławniejszego bodaj w Wielkopolsce.
W samym klasztorze znajduje się tablica ufundowana z okazji setnej rocznicy pobytu wieszcza. Jest też również fotel, na którym według tradycji siadał autor „Pana Tadeusza”. Ważnym miejscem na wielkopolskim szlaku Mickiewicza było Kopaszewo.

– Wybór tej miejscowości jako miejsca zatrzymania się poety w drodze do Warszawy był przypuszczalnie podyktowany przez to, że była ona oddalona od głównego szlaku – twierdzi Jarosław Maciejewski. – A pałac sędziwej pani Skórzewskiej nadawał się do chwilowego ukrycia.

Z Kopaszewem wiąże się też bliska przyjaźń Mickiewicza z Konstancją Łubieńską z Budziszewa.

– Widywali się krótko w majątku Łubieńskich w Budziszewie – uważał Klemens Kantecki. – Później, dla uniknięcia podejrzeń, spotykali się w Kopaszewie, gdzie dąb nosi nazwę Mickiewicza. Pod nim zakochana para wiodła ze sobą długie rozmowy.

W Kopaszewie tradycja pobytu Mickiewicza jest żywa do dziś. W holu pałacu, w którym znajduje się siedziba spółki rolnej „Danko”, można obejrzeć stałą wystawę poświęconą poecie.

– Składa się m.in. z plansz zawierających reprodukcję listów oraz opis jego bytności w Wielkopolsce – wyjaśnia Tadeusz Spurtacz dyrektor spółki „Danko” Kopaszewo. – W parku za pałacem znajduje się też dąb Mickiewicza. Nie jest to niestety ten, pod którym siadał wieszcz z Konstancją Łubieńską, ponieważ jeszcze w XIX w. tamten uległ zniszczeniu. Na jego miejscu według tradycji został wsadzony obecnie rosnący. Pod nim znajduje się kamienna ławka, na której siadali. Wystawę można oglądać w godzinach pracy biura, czyli od 7.00 do 15.00.

Z pobytu w naszym regionie Adama Mickiewicza pochodzą także pewne elementy jego twórczości. Wielu znawców literatury uważa, że napisał w Wielkopolsce część wierszy powstańczych m.in. „Śmierć pułkownika”, „Nocleg”, czy „Redutę Ordona”, która prawdopodobnie powstała w Choryni. Niektóre wydarzenia przez niego zasłyszane, lub w których brał udział, mogły być też pierwowzorem scen pojawiających się w „Panu Tadeuszu”. Są to jednak w dużej mierze przypuszczenia, podobnie jak moment wyjazdu z Wielkopolski, bez udziału w powstaniu listopadowym, za co przez wielu był krytykowany.

– Kiedy się wszyscy bili, on tutaj w moim sąsiedztwie z niecną kobietą złe życie przez cztery miesiące prowadził – mówił o Mickiewiczu gen. Dezydery Chłapowski z Turwi.

– 26 lutego 1832 r. żegna się z Józefem Grabowskim polecając mu brata swego, który tym czasem przybył do Choryni – ustalił o. Jozafat Ostrowski. – List ten był pisany w Choryni lub Konarzewie, którędy prawdopodobnie wieszcz wyjechał zagranicę. Na nim urywa się zbiór listów Mickiewicza, wysłanych z tych stron. Dopiero po miesiącu, 20 marca znajdujemy go w Dreźnie. Te osiem miesięcy, które przebywał w Wielkopolsce miały być ostatnim jego pobytem na ziemi ojczystej. Gerwazy Konopczyński

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*