NFZ nie zrefunduje leczenia. Potrzebna pomoc dla pani Iwony

Fot. Iwona Chomska

Iwona Chomska ze Śmigla ma 47 lat i od 9 lat walczy z nowotworem. Zaczęło się od guzka na piersi, a dziś rak zaatakował także kości. Pani Iwona jest w trakcie leczenia herceptyną. Niestety, w jej przypadku Narodowy Fundusz Zdrowia nie chce zrefundować kosztów leczenia.

– Jestem poza systemem. Nie wiem, czy to z uwagi na fakt, iż kiedyś leczono mnie herceptyną i przerwano, czy dlatego, że jestem w stanie paliatywnym. Mimo braku refundacji ze strony NFZ prowadząca mnie pani doktor wdrożyła leczenie, ale za każdą dawkę muszę zapłacić niemal 5 tysięcy złotych – tłumaczy pani Iwona.

Pierwszego guzka wyczuła na piersi 9 lat temu. Nie był duży, miał zaledwie 4, 5 cm.
– Uznałam, że lekarze szybko się z nim uporają. Już po dwóch tygodniach miałam operację. Niestety, mój nowotwór był dość agresywny. Wdrożono leczenie chemią, potem była też radioterapia i hormonoterapia – relacjonuje pani Iwona.

W tamtym czasie leczono ją także herceptyną, lekiem dedykowanym dla kobiet z nowotworem piersi.
– Przerwano leczenie, ponieważ w badaniu PET wykryto przerzut w nodze – mówi pani Iwona.

Jej walka z nowotworem trwa od lat. Raz jest lepiej, a raz gorzej. W sumie przeszła trzy leczenia chemią i trzy radioterapią. Okresy, w których cieszyła się z „wyleczenia” trwały maksymalnie pół roku. Kobieta nie zamierza się jednak poddawać. Jest mamą osiemnastoletniej Agnieszki i 27-letniej Natalii.

– Jestem też babcią dwóch szkrabów: czteroletniej Kornelii i dwuletniego Antosia. To niewiarygodne, ale ilekroć miałam gorsze wyniki przychodziła do mnie Natalia z informacją, że jest w ciąży. I wtedy się spinałam. W końcu babcia musi mieć siły do wnucząt. Wyniki szybowały w górę. No, ale Natalia na razie więcej dzieci nie planuje, tym razem muszę oprzeć się na herceptynie – uśmiecha się pani Iwona.

Jest pełną życia kobietą. I taką właśnie postrzega ją pan Tomasz, jej współmałżonek, wierny od lat przyjaciel.
– Iwona chodziła do szkoły medycznej, wypatrzyłem ją z okna i zaaranżowałem spotkanie. Moja żona zawsze była wrażliwa na cierpienie innych, dziś sama potrzebuje wsparcia. Dotąd radziliśmy sobie z chorobą w kręgu rodziny, ale teraz koszty leczenia nas przerosły – mówi pan Tomasz.

Przerzuty są w kręgosłupie, w kości łonowej, miednicy i kości ramieniowej.

– Czasami ból jest nie do zniesienia, ale wówczas pomagają opioidowe leki przeciwbólowe. Na szczęście nie wykluczają mnie one z codziennych zajęć. W mojej opinii póki rak siedzi w kościach nie zabije mnie. Gorzej gdyby zaatakował tkanki miękkie. Nie zamierzam się poddawać i będę walczyć, bo mam dla kogo żyć – tłumaczy.

Córki założyły pani Iwonie zbiórkę na stronie: https://pomagam.pl/qrabjp6y. Cel to 70 tysięcy złotych, bo tyle będzie kosztował cały cykl leczenia herceptyną. Pani Iwona jest już po podaniu dwóch dawek, trzecią otrzyma 30 listopada.

– Mamy jeszcze zabezpieczone pieniądze na cztery kolejne dawki – tłumaczy Tomasz Chomski.

Dalsze leczenie zależy od wielkoduszności innych ludzi.
– Bardzo prosimy o wsparcie finansowe – mówi pani Iwona. Karolina Bodzińska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*