„Nie” dla zwierząt w cyrku na stałe

Aktywiści pokojowo pikietowali przed wejściem do cyrku. Fot. arch. prywatne

Niedawno do miasta przyjechał cyrk. Zgodnie z zapewnieniami organizatora widownia nie zobaczyła występu żywych zwierząt. Mimo to, wolontariusze działający na rzecz ochrony praw zwierząt, pikietowali przed wejściem do namiotu. Dlaczego?

Rok temu Rada Miejska Gminy Rawicz przyjęła uchwałę, w której zadeklarowała, że jest przeciwko występom cyrków z udziałem zwierząt. Wyrażono również opinię, że gmina nie będzie w przyszłości wynajmować należących do niej terenów pod taką działalność biznesową.

Jednak w lipcu na terenie należącym do rawickiego Ośrodka Sportu i Rekreacji stanął cyrkowy namiot. Sytuacja zaniepokoiła część mieszkańców. Burmistrz Rawicza jednak uspokajał.

– Dyrekcja cyrku złożyła dyrektorowi Ośrodka Sportu i Rekreacji w Rawiczu oświadczenie, zgodnie z którym w spektaklu nie wystąpią zwierzęta – poinformował burmistrz Rawicza Grzegorz Kubik.

Słowa nie przekonały aktywistów na rzecz ochrony praw zwierząt, którzy proponują dalsze zmiany w uchwale rady.

– Pozostaje kwestia zwierząt, które nie wystąpią, ale z cyrkiem podróżują jako element jego stałego programu. Czy chcemy godzić się na występ u nas takiego cyrku, wyjątkowo bez udziału zwierząt w zmodyfikowanym programie? Przecież one nie zniknęły, tylko pozostają „poza sceną“, nic się w tym zakresie nie zmienia – napisali wolontariusze ze stowarzyszenia Szansa w Rawiczu.

Wolontariusze zorganizowali pikietę i wysłali do środka cyrkowego namiotu swojego przedstawiciela, który przyglądał się programowi na żywo.

Jestem dumna z rawiczan. Zdecydowana większość twierdziła, że idzie do cyrku, bo nie będzie zwierząt. Okazało się , że można zrobić świetny spektakl bez udziału zwierząt. Po wyjściu wiele osób komunikowało, że zwierząt nie było i było super. Skoro można, to po co dręczyć je dla rozrywki? – mówi Roma, aktywistka z Rawicza.

Jakub Latusek