Nie ma absolutorium. Będzie odwołanie?

Czy powiat będzie miał trzeciego starostę w tej kadencji ?Na zdj. obecny starosta Kazimierz Bogucki. Fot. Anna Machowska

Zarząd powiatu górowskiego nie otrzymał absolutorium ani wotum zaufania. To oznacza, że po upływie co najmniej 14 dni musi zostać zwołana kolejna sesja, na której radni decydować będą o odwołaniu zarządu, na czele którego stoi Kazimierz Bogucki. Co ciekawe, absolutorium dotyczy oceny pracy samorządowców za 2018 rok, gdy starostą górowskim był Piotr Wołowicz, a w zarządzie zasiadały zupełnie inne osoby.

Radnym powiatu górowskiego przyszło zmierzyć się z wyjątkowo trudną sytuacją. Absolutorium dotyczy zawsze oceny pracy za poprzedni rok. Tymczasem w powiecie górowskim trzy miesiące temu nastąpiła roszada na stanowiskach kierowniczych. Ówczesny starosta Piotr Wołowicz, a wraz z nim cały zarząd, podał się do dymisji. Zastąpił go Kazimierz Bogucki.

O nieudzieleniu absolutorium i wotum zaufania zadecydowały głosy opozycji, której przedstawiciele – 8 radnych, w tym były wicestarosta Andrzej Rogala – wstrzymało się od głosu. Za absolutorium zagłosowało 6 radnych, m.in. obecny starosta Kazimierz Bogucki i wicestarosta Grzegorz Kordiak.

– Daliście państwo wyraz temu, że tamten zarząd pracował źle – stwierdził Kazimierz Bogucki. – Mogę zrozumieć, że nie darzycie nas sympatią i stąd takie głosowanie, choć jeszcze dzień wcześniej niektórzy zapewniali mnie, że zachowają się zupełnie inaczej. Nie dałem temu wiary. Pomimo naszych starań przez trzy miesiące nie akceptujecie naszych działań. Szkoda. Takich postępów w sprawie poprawy opieki zdrowotnej w naszym powiecie jeszcze nie było.

Starosta zapewnił, że z honorem przyjmuje fakt, iż jego zarząd nie otrzymał absolutorium.

– Cytując premiera Jana Olszewskiego mogę powiedzieć, że nawet, jeśli zostanę odwołany ze stanowiska, wyjdę na ulice tego miasta i bez oporów będę mógł spojrzeć ludziom w twarz. Nie mam sobie nic do zarzucenia – dodał Kazimierz Bogucki.

Wiceprzewodniczący rady Andrzej Rogala i zarazem były wicestarosta, zapewnił, że w jego zachowaniu nie było żadnej przewrotności.

– Wstrzymując się od głosu, dałem państwu szansę oceny sytuacji. Cieszę się, że dziś oceniacie, że poprzedni zarząd nie był wcale taki zły. Choć w przeszłości jego pracę wciąż krytykowaliście – przypomniał A. Rogala.

Czy starosta Bogucki i pozostali członkowie obecnego zarządu pożegnają się ze stanowiskami? Wydaje się to mało prawdopodobne. Rada powiatu może odwołać zarząd większością co najmniej 3/5 głosów ustawowego składu rady, czyli w przypadku górowskiego gremium potrzeba co najmniej 9 głosów, a w opozycji jest jedynie 8 radnych. Z drugiej jednak strony w przypadku odwołania przeprowadza się głosowanie tajne, a – jak pokazała już historia – jego wynik potrafi zaskoczyć.

Anna Machowska