Niestety, nie dla wszystkich to były szczęśliwe wakacje

W Konarach (gm. Miejska Górka) 5-latek wpadł pod koła tira Fot. mł bryg. Krzysztof Skrzypczak

Lada dzień zakończą się tegoroczne wakacje. Choć dla dzieci i młodzieży powinien być to czas radosnego wypoczynku nie wszystkim dane było je w ten sposób przeżyć. Niestety, także w naszym regionie nie zabrakło wypadków z udziałem dzieci i młodzieży, w tym tych zakończonych tragicznie. Ku przestrodze przypomnijmy część z nich.

Do najdramatyczniejszych w skutkach wydarzeń doszło 20 lipca na drodze Lgiń-Radomyśl w powiecie leszczyńskim, gdzie kierowca land rovera potrącił dwie nastolatki, mieszkanki Radomyśli. Dziewczynki jechały rowerami. 13-latka w wyniku odniesionych obrażeń zginęła na miejscu, a jej o rok starsza koleżanka trafiła do szpitala. Policja wciąż ustala jak doszło do wypadku. Kierowca, 37-letni mieszkaniec Wolsztyna, był trzeźwy, a dziewczynki jechały prawidłową stroną jezdni.

Kilka dni później, 26 lipca w Konarach (gm. Miejska Górka) pięciolatek wysiadł sam z samochodu i wpadł wprost pod koła nadjeżdżającego samochodu ciężarowego z naczepą. Zahaczyło go tylne koło naczepy. Chłopiec z poważnym urazem nogi został zabrany śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Ostrowie Wielkopolskim. Nie był to jedyny tego typu wypadek. Niespełna miesiąc później w Potrzebowie (gm. Wijewo) z chodnika na jezdnię prosto pod samochód wjechał 11-letni rowerzysta. Chłopiec doznał wstrząśnienia mózgu.

Potrącony przez samochód został też 17-letni chłopak w Kościanie. Nastolatek przechodził przez przejście dla pieszych na Rondzie Solidarności w Kościanie, gdy najechało go auto. Przyznał jednak, że szedł w słuchawkach na uszach i wchodząc na pasy nie zwrócił uwagi na jezdnię. Szczęśliwie on akurat nie odniósł większych obrażeń.

Na ulicach naszych miast widzimy coraz więcej osób poruszających się pieszo czy na rowerach z słuchawkami w uszach. Pamiętajmy, że zbyt głośna muzyka odcina nas od bodźców zewnętrznych. Nie słyszymy samochodów czy sygnału syreny pojazdu uprzywilejowanego itp. Nie tylko słuchanie muzyki, ale też wpatrywanie się w wyświetlacz telefonu jest niebezpieczne, a to kolejne niepokojące zachowanie, które zupełnie odcina pieszego o wszelkich czynników zewnętrznych. Pamiętajmy, że bez względu na to czy prowadzimy samochód czy idziemy pieszo warto mieć oczy i uszy otwarte – przestrzega Radosław Nowak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kościanie.

W sierpniu dwójka małych dzieci, z dwóch różnych miejscowości naszego regionu, nieszczęśliwie wypadła z okna. Do pierwszego wypadku doszło w Łęce Wielkiej (gm. Poniec), gdzie 5-letni chłopczyk wypadł z okna pierwszego pietra domu jednorodzinnego. Do szpitala został zabrany przez śmigłowiec LPR. Cztery dni później niemal identyczne wydarzenia rozegrały się w Bonikowie (gm. Kościan). Tam również z okna na pierwszym piętrze wypadł 5-letni chłopiec. Malucha samolotem przetransportowano do szpitala w Poznaniu. W obu przypadkach dzieci były pod opieką rodziców, którzy jak sprawdzili policjanci byli trzeźwi.

Pod opieką rodziców była też dwójka dzieci w wieku 3 i 5 lat, na które przewróciła się ławka. Do zdarzenia doszło na trasie wyremontowanego niedawno bulwaru na Wałach Żegockiego w Kościanie. Rodzina wybrała się tam na niedzielny spacer. Dzieci usiadły na chwilę na ławce, a gdy z niej wstały, ta przewróciła się do przodu i przygniotła je. Maluchy trafił do szpitala na badania, ale na szczęście nic poważnego im się nie stało.

W Gostyniu na duże niebezpieczeństwo swoją dwuletnią pociechę narazili rodzice, bo tym razem trudno mówić wypadku. W jedną z upalnych sierpniowych niedziel zostawili córeczkę w rozgrzanym aucie i poszli na zakupy. Przy aucie pojawili się dopiero po dwukrotnym wezwaniu megafonem przez kierownika marketu. Na szczęście dziecku nic się nie stało, a oni otrzymali jedynie pouczenie od policji.

Cały artykuł jest również dostępny w 35 numerze Panoramy Leszczyńskiej z 2018 roku. Zapraszamy do zakupu e-wydania:

AUTOR ARTYKUŁU: mach

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*